Komedia · 2 min czytania
O Barbarze, ciulu i zemście doskonałej cz. 2.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
I pomyśleć, że to była taka piękna przyjaźń. Jak czyja? No moja i Barbary! Nie, to jest definitywny koniec! Po tym co wymyśliła, nie widzę możliwości kontynuowania tej znajomości. Jak w ogóle można tak potraktować człowieka? Serca nie ma. Wiecie, ja wszystko rozumiem: ciul, urażona duma, solidarność jajników, zemsta. Ale coś takiego? Absolutnie się na to nie piszę! Tyle lat się przyjaźnimy, a do głowy by mi nawet nie przyszło, do czego jest zdolna. Żeby taki numer wyciąć, to sumienia trzeba nie mieć! I to komu? Mnie! Najlepszej przyjaciółce! No ja rozumiem, że gach, że trzeba go ukarać, ale dlaczego moim kosztem? No chyba całkiem zwariowała, jeżeli myśli, że się dam w to wrobić! I jeszcze mnie