Inne · 5 min czytania
O miłości?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
-Żaba. Ty nic nie mówiłeś jeszcze. Powiedz coś. -Zostaw go. Cierpi chłop. -Czemu? -Wielka miłość... -Złamała mu serce? -Nie pojechała do rodziny na dwa tygodnie. -I co? Z tego powodu chce się pochlastać? No bo tak wygląda normalnie... Żaba nie reagował. Gapił się przed siebie i jak każdy z nas sączył piwo. -Zostaw. Napił się. Może nie chce gadać. -Jakie napił? On się nigdy nie napije porządnie? -Jak to? -No ma jakąś rzadką chorobę. Jakiś taki zespół upośledzonego wchłaniania. Może chlać jak
koń, a i tak nic mu nie pójdzie do głowy. Nie wchłania alkoholu. -O kurwa... – rzekł z uznaniem, a może wręcz przerażeniem ktoś z kąta sali. Nasze opowieści
zyskały bowiem całkiem spore stadko słuchaczy. -Temu to dobrze. -Ja wiem? Przecież chodzi o to, żeby sponiewierało, a tak? -W sumie racja. -Żaba? Żabko. Powiedz coś. Ty taki mądry. Powiedz. -Może być o miłości. Piątek jest! Żaba łypnął na Przemka i powiedział faktycznie całkiem trzeźwo: -Ja was, homolców nie rozumiem. Kurczę, stary jak facetowi może uderzyć do głowy drugi
facet? Kobiety są piękne, mądre, delikatne, wrażliwe. Cholera, one mają taką iskrę Bożą, od
której naprawdę można zapłonąć. Facet tego nie ma. – Żaba się rozkręcał – w nich jest coś
tak urzekającego, że ani im nie odmówisz, ani się nie sprzeciwisz. Wpadniesz! Ale chłopaki!
Zakochać się, to jest... To jest niezwykła sprawa. – Mały podawał mu szluga, ale nie wziął.
- Ktoś wam powie, że to piękne? Cudowne? Niepowtarzalne? – Wszystko prawda i nieprawda
Część 22 / 2
zarazem. Bo to jest taki stan, w którym wszystko rodzi się na nowo. Życie się zmienia,
zyskuje nowy napęd. Ludzie... Ale to jest... Miłość to nie uczucie. W każdym razie nie
tylko. To jest inny stan. Inna rzeczywistość. Inny kosmos. Ale co tam... Jak syty głodnego,
tak i wy mnie nie zrozumiecie. Zaczniecie zaraz rechotać z tego co mówię, a ja i teraz, i
zawsze się pod tym podpisuję. I mówię wam, a wspomnicie moje słowa – jak się zakochacie, to
trafi to do was, tak, to o czym mówię stanie przed waszymi oczami i powiecie: „Cholera, ten
głupek Żaba miał rację” . A jak się nie…