Pisarstwo · 2 min czytania
"O poezyjo!"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
O poezyjo!
Ty muzo wyniosła, Ty twarzy spięta, Co walisz mury i zrzucasz pęta O piękna pani przyodziana w dumę Próżno za Tobą gonić rozumem Boś Ty jak gwiazda co wyznacza drogę Sięgam po Ciebie i sięgnąć nie mogę…
O poezyjo!
Szata twa sztywna, ciężka od brokatu Zrzućże tę zbroję i pokaż się światu Jako w stiukowe fałdy przyodziana Wejdź między ludzi i bądź rozpoznana Natchnij poetów, którzy ciągle wierzą Wszak Ciebie sercem, nie oczami mierzą!
Część 22 / 2
O poezyjo!
Tyś jesteś przecie jak słów plastelina Nie wiesz gdzie kończysz, a gdzie się zaczynasz Tyś nie posągiem, lecz najżywszym ciałem Wielokroć z łaski Ciebie dotykałem Włosy twe płyną jakby złotą przędzą A pod nogami wersy w stadach pędzą
O poezyjo!
Ty tworze ludzki, Ty formo krucha Ten co Cię…