Inne · 2 min czytania
O pogrzebie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Aksamitna, lekka czerń, wstęgi zwiewne, fioletowe; niebios w górze stęchły cień - pod nim wrota Hadesowe...
Ciało żwawe - zesztywniałe, ciało ciepłe - lodem skute; wszerz i wzdłuż pocięte całe... oczy żywe - snem zasnute...
Cmentarz zwykły, komunalny, garstka tylko żałobników; pogrzeb cichy, kameralny: zmarły... oraz krąg umrzyków...
I nie płaczą, bo i po co? Nieprzytomnym wodzą wzrokiem... Ku pochówku miejsca kroczą, udawanym, smutnym krokiem...
W myślach praca ich, pieniądze; jutro, chlanie, chędożenie - na myśl samą samcze żądze, tworzą w kroku wypuklenie...
Część 22 / 2
Kiedy w ciemnię trumna spada, dreszcz kręgosłup ich prostuje; dusza w pustkę się zapada - nikt z nich nic już, nic nie czuje!
Każdy patrzy w ślepe raje, nic nie widząc, każdy śni - brnąc przez martwych żyć seraje, czując kres ich, każdy drży...
Po co przyszli? Dla idei? Z obowiązku? Bo tak trzeba? Nikt z nich nie ma wszak nadziei, nikt nie wierzy w wizję Nieba!
P