Horror · 2 min czytania
O północy za lodówką
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wreszcie znalazłem miejsce, gdzie mój podejrzany ma swoje legowisko. Gdzie złożył swoje nędzne ciało w imitacji snu, który nie przyniesie niczego poza koszmarami popełnionych zbrodni. Ścigałem go za wszystkie niewypowiedziane wykroczenia, o których każdy wiedział, lecz nikt nie chciał mówić. Ludzie się boją. Temat zbrodni jest niczym rozkładający się w wodzie trup. Gdy wypływa na powierzchnię, każdy zadziwiająco szybko nabiera wody w usta. Dla mnie nie musieli nic mówić. I bez ich pomocy wszystko było już jasne. Poznałem imię diabła. Rozwiązuję takie zagadki już od wielu, wielu lat. Kiedyś czytałem kryminały Agathy Christie. Tak samo jak i opowiadania o Sherlocku Holmesie. On i Herkules Poirot często korzystali z pomocy Scotland Yardu, MI6 czy nawet FBI. W prawdziwym życiu, prywatny detektyw nie ma tyle szczęścia. Musiałem wszystko zrobić sam. Wielokrotnie, podążając ulicami miasta, zdążyłem