Inne · 3 min czytania
O wędrowcu, który chodził tyłem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Był raz wędrowiec co drugą połowę życia, tyłem chodził i wydawać się może, że wsteczną wędrówką nikomu nie szkodził, lecz zawsze gdy wracał do swojej przeszłości, nie działo się dobrze wśród jego dawnych znajomości.
Razu pewnego, wędrowiec imieniem Korleone wrócił z podróży do znajomej Iwonne. Chciał się z nią spotkać, zobaczyć, rozmówić i mimo, że on ją zostawił, teraz chciał wrócić.
Kobieta już dawno życie miała ułożone, zupełnie zapomniała o panu Korleone, lecz kiedy znów po tylu latach w drzwiach go ujrzała, z radości ogromnej i zaskoczenia zupełnie oniemiała.
Zaprosiła do środka, mimo że mąż i dzieci w domu byli. Członkowie rodziny zupełnie się nie zdziwili. Mąż myślał, że to tylko znajomy z przeszłości, dzieci uradowane, lubiły w domu gości.
Dobry mąż zaproponował by gość zatrzymał się w ich domu. Korleone zapewniał, że nie będzie przeszkadzać nikomu, lecz w głowie jego powstawał plan chytry, przebiegły, by drogi Iwonne i jej męża w dwie strony się rozbiegły.
Iwonee wiele lat wstecz całym sercem Korleone kochała, lecz kiedy bezdusznie porzucił dla innej , przestała. Przekonana była o tym, ale tylko do dnia…