Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 8 min czytania

O wróżbicie...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Był sobie pewnien wróżbita. Żyło mu sie dobrze i dostatnio, ponieważ wiarygodnie przepowiadal przyszłośc. Gdy mówił, że ktoś w nie długim czasie zdobędzie wielką fortunę, po trzech miesiącach szcześliwiec dostawał dobrą pracę, lub zakladał własną działalnośc i dorabiał się ogromnego majątku. Gdy powiadał, że za dni parę ktoś umrze, nie minał tydzień, a rodzina szykowała pogrzeb... Do wróżbity chodzili nie tylko miejscowi wieśniacy. Przyjeżdżali do niego magnaci, szlachetni rycerze, wytworne damy, a nawet królowie z najdalszych zakątków świata, bowiem każdy chciał wiedziec jaki spotka go los. Wielu opuszczało jego chatę z przerażeniem na twarzy, ale byli też tacy, którzy z zadowoleniem wracali do swych siedzib. Wróżbita, krył jednak jedną, wielką tajemnicę swego sukcesu. Nie zdradzał jej nikomu i pilnował, by nikt się na nim nie poznał. Bo to nie dzięki niemu ludzie znali swoje przeznaczenie. Przed piętnastoma laty wróżbita był marnym żebrakiem, którym poniewierali wszyscy ludzie. Cierpiał on głód i nędzę. Nikt nie kwapił się nawet, by na niego spojrzec. Pewnego razu wrózbita szedł leśną drogą i ujrzał na niej jakiegoś człowieka. Ów mężczyzna leżał na ziemi i nie mógł z niej wstac. Wrózbita podszedł do niego i spostrzegl, że człowiek zasłabł i nie mógł się ruszyc. Włóczęga pomógł biedakowi. Podniósł go z ziemi,opatrzył rany, które zostaly mężczyznie po upadku i zaoferował, ze zaniesie go domu. Człowiek zgodził się. Wróżbita wędrował sześc godzin z mężczyzna na plecach, gdy okazało się, ze domniemany biedak jest bogatym magnatem, który mieszka w pięknym pałacu. Mężczyzna podziekowal włóczędze goszcząc go w swym domu i obiecując, że spełni jego jedno życzenie. Magnat zaprosił wróżbite na kolację. Gdy wszyscy zebrali się w pięknej, zdobionej mnóstwem drogocennych kamieni sali, bogacz przedstawił gościom swego wybawcę i spytał go czego sobie życzy. Włóczęga popatrzył po zebranych i jego wzrok zatrzymał się na córce magnata. Milczał jeszcze przez chwilę i po jakimś czasie przemówił: -Drogi mój panie, rzekłeś mi słowo, że spełnisz wszystko czego sobie tylko zażycze, przysięgac mówiłeś na swe szlachetne serce, proszę cię, więc o jedno, daj mi rękę swej pięknej córki. Wyraz pogardy dał się słyszec w jadalni. Bogacz spojrzał na córkę, na której twarzy malował się wyraz zniechęcenia. -Nie chciałbyś drogi mój zbawco czegoś innego? -Nie panie, to me jedyne życzenie. Magnat spuścił głowę, a następnie podniósł ją wysoko w dumnym geście i rzekł: -Przysięgłem ci na mą głowę, że zrobię co tylko zechcesz, więc spełnic życzenie twe muszę. Masz, więc oto ma córke za żone! W sali słychac było łkanie dam dworu i oburzenie szlachciców. -Nie możesz panie! -Zniewaga dla dworu! -Cóż to za wymysł wieśniaka! -Zebrani tu wszyscy słyszycie, że gdy upłynie dni dwadzieścia Zofia zostanie żoną tego człowieka! Wrózbita uśmiechnał się nie znacznie i odszedł od stołu. Córka mangata również opuściła salę w popłochu, jednak w zupełnie innym celu... -Czarownico droga, przyszłam prosic cię o przysługę. Co tylko chcesz zrobię, jednak uratuj mnie przed ślubem z tym człowiekiem! -Zofio, wiesz, że chcę tylko jednego, bogactwa ojca twego. Więc jeśli chcesz bym cię wyratowała, zdecyduj teraz! Zofia z zakłopotaniem spojrzała na czarownicę. Jednak po chwili przypomniał jej się haniebny gest ojca i szybko przytaknęła wiedźmie. -Gdy więc przyjdzie ci stanac na ślubnym kobiercu z owym wieśniakiem, zamienisz się w niezwykłego ptaka i odfruniesz daleko, a jeśli spotkasz człowieka, który do ciebie przmówi, opowiesz mu o swym nieszcześciu i łza jego sprawi, ze znów staniesz sie piękna kobieta i będzie ci się dobrze żyło. Tylko pamiętaj twój ojciec wtedy stanie się mym poddanym, a jego złoto będzie moje. Córka bogacza podziękowała czarownicy i udała się do pałacu, by przygotowac wesele. Nie wiedziała, jednak o…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%