Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

fantastyka · 21 min czytania

Obcy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Opowiadanie 2 Witajcie! Wiem, że to, co teraz przeczytacie nie będzie się wam mogło zmieścić w głowie. Pewnie gdybym ja to przeczytał też by mi się nie mieściło. Poznałem tego kogoś zupełnie przypadkiem. Myślę jednak, że to ON mnie znalazł. Zanim opiszę przebieg naszego spotkania muszę, bo jestem winny to Tobie, wprowadzić Cię w temat. Interesowałem się zjawiskami paranormalnymi i tego typu rzeczami. Mając umysł ścisły musiałem umieć sobie wszystko wytłumaczyć i rozszyfrować. Dlatego zjawiska paranormalne i niewytłumaczalne bardzo mnie ciekawiły. Chciałem w swej naiwności wyjaśnić je i rozszyfrować. Oglądałem na kąpie i smarcie filmiki większość z nich było oszustwami, ale może nie wszystkie. Cieszyłem się, gdy docierałem do nowych informacji. Dowiadywałem się, że prawie na pewno obcy są wśród nas. Światem rządzą jaszczurki w ciałach ludzi. W lasach Amazonii żyją jakieś potwory itd. Bardzo ciekawił mnie wszystkie informacje. Strefa 51 w USA, tajne organizacje, tajne rządy. Oczywiście podchodziłem do tych spraw zdroworozsądkowo. Myślałem, że już nic nie może mnie zdziwić i już dotarłem do sedna sprawy, problemu. Któregoś wieczoru, kiedy dzieci poszły już spać a żona poszła się kąpać odpaliłem smarta i na stronie z filmami odkryłem jakieś nowe pozycje. Nieznany mi autor umieścił kilka filmików w tym najbardziej dla mnie interesujący. Na tym krótkim 3 minutowym dziele widać „postać”, która próbuje przenieść, przeciągnąć po ziemi jakiś tobołek. Wyglądało to tak jakby ta osoba zabiła inną i ciągnęła ja do lasu. Pewności nie miałem, bo nagranie było bardzo słabe. Zdziwiło mnie to, co stało się w ostatnich 5 sekundach filmu. Ta filigranowa postać stanęła z tobołkiem na małej polanie i nagle zmieniła się w promień niebieskiego światła i znikła. Poszukałem powiązanych filmów na tym kanale i znalazłem coraz ciekawsze i straszniejsze. Na jednym widziałem psa z głową człowieka. To monstrum żyło i oblizywało się jak pies. Na innym po dachu jakiegoś domu poruszało się coś dziwnego i uciekło, gdy kamera dotarła do tego czegoś. Na jeszcze innym jakaś postać o długich rękach i nogach maszerowała po boku bloku w Rosji. W mojej głowie rodziła się powoli myśl. Nie wszystko, co nam mówią to prawda. Nie wszystko, co nam pokazują to prawda. Część spraw ukrywano przed nami maluczkimi tego świata. Jest sprawą jasną pewne zakłamanie nowoczesnego świata. Przepełniony tymi myślami kładłem się spać. Jak co dzień maszerowałem do swojej nieciekawej pracy? Robiłem ciągle to samo przy linii produkcyjnej kosmetyków. Pianka do golenia to mi uszami wychodziła. Polubiłem kilka filmów o obcych i stworach. Jakie było moje zdziwienie, kiedy pewnego dnia na mojej skrzynce pocztowej zobaczyłem wiadomość os wiktor?23. Nie znałem gościa a wiedziałem o rzutkach, więc skasowałem wiadomość bez czytania. Następnego dnia to samo. Raz kozie śmierć otworzyłem. W krótkiej wiadomości w.w. Wiktor zapraszał mnie do odwiedzin w danym terminie w znanej w naszym mieście restauracji. Ryzyko żadne pomyślałem. Dużo ludzi, więc idę. Odpisałem i tak w trzy dni byłem już umówiony w poniedziałek w restauracji o godzinie 16. Gdybym wiedział to, co wiem teraz, wtedy na pewno bym nie poszedł. Nie wiedziałem, więc poszedłem. Lokal jak lokal nic ciekawego. Ciekawe, kto to? Jak będzie wyglądał? Może to jakiś bajerant? Sam nie wiem. Ta niepewność i brak ścisłych informacji powodował u mnie chęć poznania i strach. Takie miłe łaskotanie w żołądku. Na chwilę obecną byłem tu i teraz. Ciągle myślałem. Kto to jest? Spokojnie, spokojnie. Najlepiej nie dawać po sobie niczego poznać. Siedziałem cierpliwie i Czekałem na Wiktora. Tylko jak ten Wiktor wygląda? Nie widziałem go nigdy w życiu. Ciekaw jestem czy on mnie pozna? Była 15.43 nigdy nie lubiłem się spóźniać. Zamówiłem kawę z mlekiem, ale bez cukru. Siedziałem sobie tak w centralnym punkcie lokalu i czekałem. Minuty ciągnęły się jak godziny. Kiedy on przyjdzie? Może już jest i mnie obserwuje? Na pewno tak jest. Może myśli ze to jest podpucha na zasadzie ukrytej kamery i nie chce być ośmieszony. Rozejrzałem się po lokalu. W Sali o tej godzinie nie było za dużo ludzi. W kącie zaszyta była para zakochanych. Trzymali się za ręce i pożerali siebie wzrokiem. Nie obchodził ich świat dookoła i świat tez nimi się nie interesował. Na drugiej stronie siedział starszy jegomość popijający herbatkę i czytający dzisiejszą gazetę. Chyba ma problemy z ciśnieniem, bo inaczej piłby kawę. Jeszcze jakaś rycząca 40-tka czekającą nerwowo na koleżankę, aby obgadać inna koleżankę i nikogo więcej. Punktualnie o umówionej godzinie do lokalu wszedł człowiek nijaki. Nie stary nie młody. Nie wyglądał jak człowiek w czerni. Gdybym miał go opisać na policji nie potrafiłbym tego zrobić. Dokładnie niedokładny i nijaki był ten ktoś. Ubrany był nijak. Miał kurtkę, jakich widziałem setki na ulicach. Spodnie normalne wycierusy nic ciekawego. Buty to samo. Odniosłem przekonanie o jego kompletnej szarości i nijakości. Nie rzucał się w oczy. Podszedł do stolika z lekkim grymasem. Coś jakby uśmiech pojawił się na jego twarzy. Na szarej nie starej nie młodej twarzy. -Witam Cię mój drogi przyjacielu - zaczął – jestem Wiktor. Oniemiałem. Jak mógł mnie tak szybko poznać? Nigdy w życiu mnie nie widział. -Proszę – odpowiedziałem i na mojej twarzy też pojawił się grymas na kształt uśmiechu. -Myślisz jak Cię poznałem – przecież to proste – tylko Ty nerwowo rozglądasz się dookoła. -Zastanów się – kontynuował –czy aby na pewno chcesz wiedzieć i znać prawdę? -Szukasz, szukasz i masz coraz nowsze informacje – powiedział – obserwujemy Cię. -Kto jest „my” –zapytałem. -Nie bądź naiwny. Jesteśmy wszędzie i jest nas wielu. Odpowiedz mi na pytanie. Kim jestem? -To chyba jasne jesteś obcym. Teraz to Ty mi odpowiedz. Kim Wy właściwie jesteście? -Pytanie na pytanie to bardzo niegrzeczne. Jaki jesteś głupi i naiwny. -Skoro tak to, dlaczego chcesz ze mną rozmawiać? -W stadzie, wielkim stadzie baranów ten, który jest głupi najmniej jest mędrcem. Ty właśnie taki jesteś. Nie obrażaj się tylko słuchaj. Postaram się wszystko Ci w miarę prosto wytłumaczyć. Odpowiadaj mi na pytania. Nie jest prosto wytłumaczyć to wszystko jedną odpowiedzią. Niestety jesteś zakłamywany od wczesnego dzieciństwa. -Wiesz ile jest wymiarów? – zapytał. -Pewnie trzy i czwarty czas. – odpowiedziałem. -Ha, ha, ha i już Ciebie mam mądralo. Wszystko się zgadza tylko niezupełnie. Z matematycznego punktu widzenia wymiarów może być nieskończenie wiele. Mamy trzy wymiary przestrzenne: długość, szerokość i wysokość, oraz jak sam stwierdziłeś czas. Jeśli potraktujemy czas, jako czwarty wymiar to, dlaczego traktujemy go, jako wartość liniową podążającą tylko w jednym kierunku. Chce powiedzieć, że czas, jako 4 wymiar ma możliwość poruszania się do przodu i do tyłu oraz do zatrzymania. Zgadzasz się ze mną? -Nie mogę się nie zgodzić, ale czy jest to w ogóle możliwe? Szczerzę wątpię, chyba robisz ze mnie idiotę. -Nie, nie, co to nie. Jeśli miałby ciebie za idiotę to by mnie tu nie było. Przecież jestem i rozmawiam. -Pytam, czy zupełnie teoretycznie jest to możliwe, aby tak było jak mówię? -Teoretycznie jest to możliwe. Odpowiedziałem, ale bez przekonania. -Następne pytanie i ćwiczenie zastałego umysłu w Twojej głowie. Czy jeśli wyobrazimy sobie „plasków”, takie płaskie ludziki, które poruszają się po powierzchni kartki jak kropki w dwóch płaszczyznach i czasie to oni nawzajem się widzą? -Pewnie, ze się widzą w końcu są w tych samych płaszczyznach. -Ok. Już kiedyś tłumaczyłem to jednemu facetowi w pociągu, ale tamten nie zrozumiał. Teraz szok i niedowierzanie. Pytanie, jeśli ich świat to ten biały obrus i w tym płaskim świecie poruszają się to oni nas widzą? -Pewnie, że nie, bo jesteś w nieosiągalnym dla nich wymiarze. -Ok. Lecimy dalej. Czy my ich widzimy? Czy jesteśmy w stanie patrzeć na ich życie z innej perspektywy? -Oczywiście, ze ich widzimy, oczywiście, że możemy patrzeć z innej perspektywy na ich Zycie. -Właśnie to bardzo proste prawda? -Proste z naszej perspektywy. Plastik nigdy nie dowiedzą się o naszym istnieniu, chyba, że tego będziemy chcieli. -Cudownie, mówiłem, ze potrafisz to ogarnąć rozumkiem. Wierzyłem w Ciebie. Miałem nadzieję, a teraz mam pewność. Nie masz zasklepionego zamkniętego rozumku. -To cudownie, tylko, do czego zmierzasz? – zapytałem. - Chcesz znać odpowiedzi na wiele pytań nawet na takie, których jeszcze nie znasz – odpowiedział. Ogranicza cie teraz tylko granice, jakie w wyniku sugestii ustawiłeś w swojej głowie. Nie przerywaj mi pomimo, ze to, co usłyszysz nie zmieści Ci się w głowie. Nie zadawaj pytań. Nie dociekaj wszystkie odpowiedzi pojawią się na końcu naszego opowiadania. Mówię naszego, bo ja to tak w istocie nieskończenie wieloosobowa postać wielu ról i osobowości. Wiem, że nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Nie jesteś jeszcze na to gotowy. W świecie, który znasz, coraz więcej pojawia się anomalii. Wyskakują jakieś dziwne stwory, Ufo, duchy, podróżnicy w czasie i.t.d. Nie chce mi się tego tematu kontynuować. Zacznijmy od tego. Jesteście takimi plastkami w jednej z alternatywnych rzeczywistości. Czas można cofać, poruszać w przód i w tył. To, co widzisz jest przetworzoną informacja pierwotna przez Twój mózg. Nie masz pewności, ze to, co słyszysz i widzisz, czujesz dotykasz jest tym, za co je masz. Obok waszej planety waszego świata, istnieje wiele alternatywnych światów. Tam są różne istoty również ludzie. Pojęcie inności, obcości, potworów jest bardzo dla mnie śmieszne. Dla przeciętnego ślimaka jesteś ogromnym dziwadłem, olbrzymem stanowiącym dla niego realne zagrożenie. Pomyślałeś jak nazwałby Ciebie taki ślimak. POTWÓR, tak właśnie, byłbyś dla niego dziwadłem i obcym. Jest nawet kilku. Każdego dnia podejmujesz wiele decyzji. Gdyby tak w każdym takim momencie rozdwajasz się i jedna osoba Ty podejmuje jedną decyzję a drugie drugą. Te alter-ego szybko znikają. Związane jest to z serią złych lub innych decyzji całej grupy ludzi. Ktoś dla Ciebie powiedział coś o wierze. Jest tak, ze świat jest taki, jaki stworzył twój umysł. Nie chodzi mi o

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Obcy — czytnik · opowiadania