Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Rodzina · 5 min czytania

Oblicza Miłości odc.4

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

OBLICZA MIŁOŚCI

Odc. 4

- Piękna, Robert, piękna- Rose klaskała w dłonie. Właśnie przed chwilą na fontannie dumnie stanęła rzeźba Posejdona.- Jak żywa. Ach, Robert. Ojciec musi cię zatrzymać. - Nie chcę być pyszałkiem, Rose, ale jestem dumny ze swojego dzieła. - Wcale nie jesteś pyszałkiem. Jak ja bym takie coś wyrzeźbiła, to postarałabym się, aby opublikowały to wszystkie gazety w kraju. - O! Biegnie twoja niańka, Rose! - Wiesz co Robert?- nie mogła powstrzymać się od śmiechu Rose- Czasami jesteś niemożliwy. To Molly. To, że wychowywała mnie mnóstwo czasu nie oznacza, że i teraz jest moją niańką. Czasami zastępuje mi rodzinę i ja kocham prawie tak jak swoją matkę. To wszystko. - Panienko Rose, panienko Rose- Molly jak zwykle w takich sytuacjach była zasapana.- Goście wcześniej przyjechali. Pan Cameron stoi przed domem. Chcę zobaczyć panienkę jako pierwszą. - Co takiego Molly?! Przecież dopiero jest 17.00! Przyjęcie jest o 19.00! - Wiem panienko, ale on przyjechał już teraz. Wiesz jacy są ci Cameron’ owie. Albo się spóźnią, albo przyjadą za wcześnie. - Ale w ogóle nie jestem przygotowana.- tłumaczyła Molly zdenerwowana Rose- Idź mu powiedz, że… - I tak wygląda pani pięknie.- W tym zamieszaniu nawet nie zorientowali się kiedy podszedł do nich pan Olaf Cameron. - Dziękuję za komplement panie Cameron. Ja przepraszam za…- Rose wpadła w niezwykle niezręczną sytuację. - To ja przepraszam, ale już pani wie jacy są Cameron’ owie. Zawsze nie trafiają w odpowiednią godzinę, jak to powiedziała pani Molly. -Służąca zaczerwieniła się ze wstydu.- Czy zechce mnie pani oprowadzić po posiadłości? - Tak, oczywiście- Rose żałowała, iż nie wypada odmówić zblazowanemu miliarderowi.- Może zacznijmy od tego miejsca. To jest fontanna, która stoi tutaj od XIII w. Właśnie została zwieńczona rzeźbą Posejdona autorstwa pana Woodsona’a. - Gdzie ten Woodson? - Tutaj stoi proszę pana.- Rose chwyciła Roberta odwróconego w stronę fontanny za ramię.- Robert. Pan Cameron zapragnął cię poznać. Robert Woodson powoli odwrócił się, kiedy się już jednak odwrócił zobaczył szczupłą twarz przeciętnego bogacza europejskiego. Olaf Cameron wyciągnął w kierunku „klasy niższej” swą dłoń. - Bardzo mi miło panie Woodson.- zaczął Cameron i od razu przechodząc do punktu

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Oblicza Miłości odc.4 — czytnik · opowiadania