Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Rodzina · 5 min czytania

Oblicza Miłości odc.6

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

OBLICZA MIŁOŚCI

Odc. 6

Jezus rozmnożył chleb i teraz dzieli go pomiędzy setki ludzi Siedzi na trawie pośród innych. Jeden z apostołów podchodzi do niej, chyba św. Piotr. Daje jej kawałek chleba, ona bierze go do ust i…

Leży w swym pokoju. Znowu te sceny z Biblii. Od czasu kiedy rodzice rozdzielili ją z Robertem zdarzają się coraz częściej. Powinna z kimś poważnie o tym porozmawiać. Przez uchylone okno wpadły pierwsze promienie słońca prawdziwej zimy. Biały puch okrył drzewa, dachy domów, wszystko. Ona nadal leżała na swoim łóżku i zastanawiała się co teraz ma zrobić. Wstała od niechcenia i powoli zaczęła się ubierać. Ktoś zapukał do drzwi. - Rose, jesteś tam?- zapytał męski głos dochodzący zza drzwi. - Gilbert! Przebieram się. Nie wchodź. - Ależ Rose. Jest już południe. Pani Dowson była niemało zaskoczona, kiedy do jej głowy dotarło, że spała do południa. Nie! Ona przecież nie spała, tylko miała te obrazy przed oczyma. Ale czy to tylko naprawdę obrazy przed oczyma. Ona czuła, ona była tam w pełni świadoma. Czuła smak chleba, którego przed chwilą zjadła. To nie mogą być sny. Musi coś z tym zrobić. - Mogę już wejść- Gilbert niecierpliwił się pod drzwiami. - Już wychodzę- Rose narzuciła na siebie pierwszą lepszą suknię, zapięła ją na dwa guziki i z pośpiechem ruszyła otworzyć Gilbertowi. - Dzień dobry- narzeczony powiedział to całując swą wybrankę w policzek - Witaj Gilbert. Idziemy na śniadanie? - Kucharka ze śniadaniem czekała tylko na ciebie.- Gilbert był dziś w znakomitym humorze. Po chwili jednak zauważył, że Rose nie ma tak dobrego humoru jak on sam.- Znów od kilku dni masz dołek psychiczny. Czy to nie ma czasem związku z tym Robertem? - Nie wiem o czym mówisz. - Nie udawaj Rose. Ja wcale nie podejrzewam cię o zdradę, chcę tylko wiedzieć co między wami zaszło. - My tylko rozmawialiśmy o sztuce leżąc na trawie. On tylko podawał mi dłoń na przywitanie. Niczego nie było, co by mogło doprowadzić do zdrady. Gilbert, proszę. Chociaż ty mi uwierz.- obydwoje stanęli na wąskim, długim korytarzu.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Oblicza Miłości odc.6 — czytnik · opowiadania