Psychologia · 2 min czytania
Obojętność
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czasami przeraża mnie łza na Twoim policzku Przechodzą mnie dreszcze Kiedy tak patrzysz na mnie bez słowa Przyglądasz się mojej twarzy Wciąż czegoś poszukujesz Masz mnie na własność, czego chcesz więcej?
Wschodzące słońce Oblewa Twą twarz ciepłym uśmiechem Znów przeglądasz moje obliczę Tak jakby było to czytanie książki A ja jestem tylko podniszczonym, starym pamiętnikiem I boję się że znajdziesz w nim coś strasznego
Nic nie mówisz Siedzisz i patrzysz W nieznane W pustą ścianę I widzisz ocean Twych dziecięcych marzeń Nie mogę Ci przeszkadzać W Twoim życiorysie Jestem cukrową trzciną Którą w każdej chwili możesz złamać Która kiedyś sama się ugnie pod ciężarem Twojej obojętności
Lubisz bawić się myślami