Filozofia · 5 min czytania
Obowiązek - Odpoczynek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Jednoaktówka bez morału czyli: {b}Dramacik na niewiadomy temat{/b}
Bohaterowie: Ja - jako ja Ironiczny Amadeusz - jako nieokiełznanie sumienie moje Komputer - jako wielce kuszące stworzenie Oczytana Bibliotekarka - jako niezwykle upierdliwa mentorka Głos znikąd - któremu gościnnie głosu użyczył Rejent (*patrz: Zemsta A. Fredry)
Poemat wprowadzający {i}Już od wieków twa spór o to Czy odpocząć późną nocą, Czy też siedzieć i pracować? Ja tam wolę leniuchować!{/i}
AKT I
{i}Rzecz się dzieje w pokoju, Dwie półki z książkami, jedna płyta, atlas na podłodze, biurko, krzesło pośrodku{/i}
SCENA PIERWSZA {i}JA, IRONICZNY AMADEUSZ, KOMPUTER, OCZYTANA BIBLIOTEKARKA, GŁOS ZNIKĄD
JA siedzi na krześle pośrodku, włosy związane w kitkę, ręce na kolanach, pozycja wyprostowana, czerwona koszulka, czarne jeansy. Z lewej strony stoi KOMPUTER ubrany w białą suknię, z prawej OCZYTANA BIBLIOTEKARKA w szarym żakiecie i z okularami na nosie, książką pod pachą. Za krzesłem stoi IRONICZNY AMADEUSZ - czarny golf i niebieskie sztruksy, arafatka.{/i}
Część 22 / 2
JA: (wzdychając) Uf, puf. Puf, uf.
IRONICZNY AMADEUSZ: (ironicznie) Cóż za wyszukane słownictwo!
JA: (posyłając mordercze spojrzenie IRONICZNEMU AMADEUSZOWI) To lenistwo jest mój Drogi. Zgoła trudne Tobie słowo, Wyraz twarzy zbyt złowrogi, Aby pojąć je na nowo.
IRONICZNY AMADEUSZ: (ironicznie) Zaiste rację masz Mój Klejnocie. Lecz w świecie utopionym w złocie, Nie lenistwo jest nam drogie, Lecz srebro, co się pracą zowie. Każdy Ci to w końcu powie. Gdzie złota za dużo - nie lubują w złocie.
OCZYTANA BILBIOTEKARKA: (poprawiając okulary) Święte słowa, ach młodzieńcze. I ja w swej do Cię zachęcie Mądrość ofiaruję! Tobie! Zmuś tę pannę, zmuś Mój Miły. By jej nogi coś robiły. By jej ręce dziś w podzięce Wiersze pisały naprędce. By jej mózg wpadł już w obroty, Wziął się wreszcie do roboty! (wzdychając patrzy w dal) Jej lenistwo jest potworne, Odpoczynek niezbyt piękny. Leżą tutaj księgi mądre, A jej mózg jest jakby śnięty.
KOMPUTER: (oburzony) Dajcie spokój, barbarzyńcy! Każdy zasługuje na odpoczynek! Chce - niech siedzi. To jej sprawa. (na ucho do MNIE) Hej, hej, moja mała Chowam w sobie moc rozrywki. Wywołuję na wyrywki Gry, muzykę i…