Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Prawo · 7 min czytania

Obrona Zenona Ziembiewicza

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wysoki sądzie, czcigodna ławo przysięgłych, wszyscy zebrani. Powodem naszej obecności w tej Sali, jest analizowanie życia pewnego człowieka. Zapewne moglibyśmy się podzielić na dwie grupy. Jedna z nich to ludzie, którzy uważają Zenona Ziembiewicza za człowieka mądrego, odpowiedzialnego i wartego podziwu. Nie przeczę , że znaleźli by się i tacy, którzy mają oskarżonego za osobę niegodną życia, niemoralnego i bezwzględnego egoistę, pozbawionego wszelkich uczuć. Zacni zgromadzeni, czy uważacie że człowiek jest z natury zły? Rodzi się z piętnem dobra bądź nie? Ja jestem zdania, że człowiek jest tylko człowiekiem. Popełnia błędy i w miarę swoich możliwości stara się je naprawić. Tak właśnie było w przypadku Zenona Ziembiewicza. Twierdzenie że stajemy się tacy jakimi nas widzą jest bardzo trafne, jeżeli chodzi o postać naszych rozważań. Mam nadzieje że chociaż część z państwa uda mi się przekonać do moich racji. Wysoki sąd pozwoli, że oprę swoje tezy kilkoma argumentami. Cofnijmy się do czasu, gdy oskarżony był jeszcze młodym mężczyzną, pełnym optymizmu, mającym głowę pełną pomysłów. Przyglądał się otaczającemu światu, dostrzegał wszystko to co dobre jak i złe. Potępiał postępowanie ojca, który zdradzał matkę , nie mógł znieść cierpienia rodzicielki. Widok losu chłopów, niesprawiedliwość jaka ich spotykała, wzbudzała w nim współczucie wobec tych ludzi i gniew wobec odpowiedzialnych za tą tragedię. Chciał sprawiedliwości na świecie, liczył że granica pomiędzy klasami w końcu zniknie, o on sam będzie mógł się do tego przyczynić. Świadomy tego, że człowiek bez pieniędzy, posady i nauki nic na tym świecie nie znaczy, zaczął studia . Niestety brak pomocy ze strony rodziców, zmusiła go do podjęcia pracy u pana Chechlińskiego. Był to dla niego trudny krok. Musiał wybrać pomiędzy swoimi ideałami a możliwością dalszego rozwoju, czyli jedyną szansą na realizację swoich poglądów. Żadna z decyzji nie była zgodna z jego ideałami, jednak zdobycie dyplomu było w tym momencie sprawą priorytetową. Wysoki sąd mógłby zapytać , po co w takim razie przyjął posadę redaktora skoro miał świadomość, że ta decyzja jeszcze bardziej oddala go, od swoich młodzieńczych przekonań? Otóż wtedy pojawia się w jego życiu coś najważniejszego i bezkonkurencyjnego, czyli troska o ukochaną osobę. Najważniejszą rolą staje się bycie głową rodziny. Pragnie jak najszybciej zapewnić bezpieczne i szczęśliwe życie narzeczonej. Myślę że nie muszę państwu tłumaczyć jak ważna dla każdego człowieka jest miłość i świadomość tego, że jesteśmy dla kogoś najważniejszą osobą na świecie. Drodzy zgromadzeni, pozwolicie że przejdę teraz do najbardziej kontrowersyjnego i wzbudzającego największe emocje epizodu z życia Zenona Ziembiewicza. Myślę, że domyślacie się państwo, że mam na myśli romans z Justyną Bogutówną. Korzenie tej historii sięgają bardzo głęboko, jeszcze czasów gdy oskarżony mieszkał w Boleborzy. Poznał tam młodą, śliczną i pełną życia córkę kucharki. Trudno się dziwić że był nią zainteresowany, zresztą ze wzajemnością. Justyna nie stroniła od jego towarzystwa i chętnie spędzała z nim czas. Był to jednak zwykły, młodzieńczy, przelotny romans. Kolejny raz do spotkania między nimi doszło zaraz po śmierci dziewczyny. Dawna przyjaciółka była zdruzgotana i osamotniona, nie wiedziała co zrobić, gdzie się podziać ani jak sobie poradzić w zaistniałej sytuacji. Spotkanie

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Obrona Zenona Ziembiewicza — czytnik · opowiadania