Inne · 2 min czytania
Obrzydliwość
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
czuje się jakby mnie ktoś nafareszerował jakimiś prochami...
jakby ciało i umysł powoli stawały sie galaretowatą mazią... bleee... rozpływam się...
a wieczorem nadal mysle o samych dobrych rzeczach... o tych ciepłych chwilach kiedy ktoś przy mnie jest... kiedy tuli i zapewnia...
ach te wieczory... i wtedy dostaje te smsy... jakież to słodkie...
a teraz wyjdę zmoknę wyklnę słońce od najgorszych... wrócę zjem położe się...
Część 22 / 2
a później kąpiel jak codzień z kadzidłami i swiecami...
później znów obrzydliwość mojego monotonnego życia... i kłamstwo obok kłamstwa by być by żyć by trwać w tym syfie po uszy...
i znów przydałaby się kąpiel... krople potu na skroniach i to dziwne uczucie nieświerzości... wezmę prysznicy... już nie bedzie swiec i miłęgo zapschu kadzideł... do snu utuli mnie kolejny mężczyzna... w postaci bezgłowego psa...
o czym będę śnić? o truciznie? o oświęcimiu... o maniakalnym zabójcy? już naprawdę mnie to nie interesuje... nie zapamiętuje snów bo i po