Pisarstwo · 6 min czytania
Ocalona niewiność
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ocalenie
Siedziałam przy oknie było już ciemno. Widziałam tylko światło ulicznych latarni dookoła pustka i mrok. Nagle z zamyślenia wyrwał mnie czyjś krzyk. Zerknęłam na zegarek była północ pomyślałam, że tylko mi się wydawało, jednak ten dźwięk powtórzył się jakby mocniej, bliżej. Przestraszyłam się i wyjrzałam na ulicę, w bladym świetle latarni zobaczyłam młodą dziewczynę, która wyrywała się jakiemuś mężczyźnie. Niewiele myśląc wybiegłam z domu, byłam w piżamie, ale nie miało to teraz większego znaczenia musiałam jej pomóc. Próbowałam ją odciągnąć od niego i po jakimś czasie weszłam między nich zapobiegając dalszej szarpaninie. Niech pan stąd odejdzie albo zadzwonię po policję, a on wahał się chwilę po czym rzucając mi groźne spojrzenie odszedł. Intuicyjnie odwróciłam się w stronę dziewczyny, dopiero teraz zauważyłam, że ma podartą bluzkę. Pójdę już powiedziała po chwili trzęsąc się, odchodziłam już, gdy się ocknęłam. Nie możesz nigdzie iść w takim stanie, zostaniesz u mnie stwierdziłam i złapałam ją za rękę i poprowadziłam do mojego domu.
Dałam jej czysty ręcznik i piżamę powinnaś się wykąpać powiedziałam łagodnie wskazując łazienkę. Sama poszłam do kuchni i nastawiłam wodę na herbatę. Usiadłam i zdałam sobie sprawę, na co się narażam, ale mimo wszystko wiedziałam, że dobrze zrobiłam. Wsłuchiwałam się w ciszę chcąc sprawdzić czy nikt się nie zbudził, na szczęście nie usłyszałam nic, co mogłoby wzbudzić moje podejrzenia. Zamyśliłam się zapominając o całej sprawie, gotująca woda sprowadziła mnie na ziemię, zrobiłam herbatę Po chwili dziewczyna wyszła z łazienki, spojrzałam prosto w jej oczy i spytałam jak ma na imię, odpowiedź padła natychmiast nazywam się Ala. Gdy popatrzyła na mnie i zobaczyła mój pytający wzrok dodała mam 16 lat, a ja mam na imię Beata przedstawiłam się jej. Nie chciałabym abyś pomyślała o mnie źle zaczęła niepewnie, przerwałam jej przykładając palec do ust. Zrozumiałam jednak, że szykuje się dłuższa opowieść, której powinnam wysłuchać, ale ciepła noc pomyślałam i zaproponowałam wyjście na taras, Ala zgodziła się. Wyszłyśmy razem, a ja zwróciłam się do niej biorąc jej dłoń w swoją posłuchaj nie mogę źle o Tobie myśleć, bo jeszcze Cię nie znam, a ona się rozpłakała. Poszłam po chusteczki po czym dałam jej jedną i przytuliłam ją, nie wiedziałam jak się zachować, więc po prostu spytałam, co się stało, a ona zaczęła opowiadać.
Pochodzę z ubogiej rodziny zaczęła i wszystko było dobrze do czasu, gdy zmarła moja mama, ojca nawet nie pamiętam, bo odszedł od nas jak miałam dwa lata. Po śmierci mamy dokładnie rok temu musiałam zamieszkać u wujostwa, nie było mi łatwo. Żyłam z dnia na dzień często wieczorem zamykałam się w swoim pokoju i płakałam, a oni traktowali