Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 6 min czytania

Ochlajewo

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jak to się stało? Jak doszło do takiego zaniedbania obowiązków? Jak można było do tak strasznej sytuacji dopuścić? Kto jest odpowiedzialny? Kogo ukarać? Nikt, z 20-tysiecznej społeczności miejscowości Ochlajewo nie przeżył. Ale zacznijmy od początku. Miejscowość Ochlajewo położona jest w zupełnym pustkowiu. Do najbliższego miasta w każdym kierunku prowadzi około 126-kilometrowy odcinek drogi, która jest nadal nie przejezdna w wielu miejscach. Widocznie wszyscy notable ze stolicy zapomnieli o odbudowie Ochlajewa. A może po prostu mieli ważniejsze sprawy na głowie, niż zajmowanie się miejscowością, która nie słynie z niczego, w której nic się nie dzieje. Prawda jest natomiast taka, że wszyscy notable ze stolicy modlili się, o totalną zagładę i zrównanie z ziemią Ochlajewa, które stanowiło dla nich jedynie niepotrzebną dziurę w budżecie. Poza tym wojna dopiero co się zakończyła i było wiele więcej miejsc, w które trzeba było zainwestować. Ochlajewo pozostało samo. Okazało się jednak ironicznie, że wojna nie wywołała wielkich szkód w Ochlajewie. Widocznie najeźdźcy nie widzieli tam nic, co mogło ich zainteresować. Nawet pobliskie ziemie nie stanowiły żadnej wartości dla najeżdżających, więc pozostawili tą czarną dziurę w spokoju. Przez długi czas trwania okupacji mieszkańcy Ochlajewa nie mieli pojęcia, że trwa wojna i ich kraj jest w niebezpieczeństwie. Do czasu aż w okolicy pojawił się niespodzianie czołg. Mieszkańcy nie byli tym faktem jakoś specjalnie zaniepokojeni, a wręcz nic nie zauważyli. W końcu duża cześć miasta stanowiła złomowisko powojenne, i jeden czołg umknął uwadze wszystkich. Znalazł się jednak ktoś, kto traktował opiekę nad złomowiskiem, jak swoją pasję i odkrył wkrótce przybycie nowego czołgu. Był to sześcioletni Witek. Pozbawiony rodziców już dawno temu, tułał się po złomowisku i liczył czołgi. Tak spędził ostatni rok swojego życia. Na liczeniu czołgów. Tak więc przybycie nowego nabytku wyłapał od razu. Zainteresował się tym strasznie, gdyż był to czołg nowej generacji, wyposażony w głowice dalekiego zasięgu, cztery działka 13 mm, oraz komplet pocisków armatnich 35mm fox. Jedynym dziwnym aspektem przybycia czołgu był całkowity brak jakichkolwiek informacji na jego temat, a już tym bardziej załogi. Nigdy wcześniej nie zdarzało się, aby siły zbrojne odstawiały tu sprzęt bez uprzedzenia bynajmniej i zawsze oczekiwały pokwitowania. A tu nic takiego się nie stało. Witek od razu pośpieszył, by poinformować o tym dziwnym fakcie władze Ochlajewa. Jednak…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ochlajewo — czytnik · opowiadania