Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 3 min czytania

Oczekiwanie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Podeszła do okna, odchyliła lekko firankę. Już ósma. A miejsce ciągle puste. To nic, kolację można odgrzać. Zdążę jeszcze poprawić włosy. Folia, lodówka, lokówka, cinique happy, zegarek. Czas tak wolno mija, jest dziesięć po. Mija wieczność, a zegarek wskazuje ósmą trzydzieści. Zadzwonię. Albo nie. Za chwilę zadzwonię. Jeszcze za wcześnie żeby się denerwować, straszna ze mnie panikara. Za dziesięć dziewiąta. Okno, telefon, drzwi, domofon (działa), samochodu nie ma na parkingu. Zadzwonię. Abonent niedostępny. Przez sekundę strach ściskał mi serce. Ale przecież telefon mógł się rozładować, w mieście są korki, spotkanie mogło się przedłużyć. Mogło się stać tysiące rzeczy. Na pewno zaraz będzie. Wezmę książkę i zajmę się czymś, bo w końcu zwariuję. Czytanie mnie uspokaja. Daje takie trochę złudne poczucie pewności stanu rzeczy. Książka się nie zmienia. Można wrócić z samego końca do pierwszej strony i wszystko będzie takie jak było. Te same emocje. George i Eve znowu przeprowadzą się do ciepłej Prowansji z deszczowego Londynu i będą się dziwić wylewnym powitaniom Francuzów. A ja razem z nimi rozłożę się na drewnianym leżaku i z kieliszkiem w ręce będę podziwiać zachód słońca. Drgnęłam. To już 23. strona. Zadzwonię jeszcze raz. Minęło pół godziny. Już tak późno. Telefon

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Oczekiwanie — czytnik · opowiadania