Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 7 min czytania

Oczy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Od kiedy zobaczył ją po raz pierwszy nie mógł zapomnieć jej oczu. Były wyjątkowe. Niebieskie w szarej oprawie rzęs, nie za duże, o kącikach lekko unoszących się ku delikatnym łukom brwi. Najważniejszy był jednak ten blask bijący z ich głębi. On zachwycił go najbardziej.

Było to w autobusie, którym jak zwykle jechał do szkoły. Jeden przystanek, drugi. Codzienna rutyna. Obok niego starsza kobieta z ogromnym koszem wypełnionym zakupami a w pobliżu dwie dziewczyny rozprawiające o jakichś klasówkach. Zwykły jesienny poranek. Szarówka. Nic ciekawego. Nagle olśnienie. Ona. Wsiadła na którymś przystanku, rozejrzała sie dookała i spotkała z jego wzrokiem. On zbaraniał, dziewczyna nie zareagowała. Odwróciła się i zniknęła w głębi autobusu. Krótka chwila. Starsza kobieta zdążyła ziewnąć a dziewczyny w pobliżu wymienić pozdrowienie z wsiadającym na tym samym przystanku chłopakiem. Autobus jechał dalej. On natomiast siedział jak zaczarowany. Te oczy. Prześliczne, pociągające, niesamowite oczy. Ujęły go i sprawiły że nagle przepełniła go radość. Poczuł, jakby urosły mu skrzydła. Inaczej oddychał, inaczej patrzył na świat. Nie zauważył, czy i kiedy wysiadła. Na pewno nie na jego przystanku. Rozglądał się, ale nigdzie nie było jej widać. Autobus zniknął za zakrętem.

- Hej Damian!- głos kolegi dogonił go tuż przed wejściem do klasy. Był to Michał, którego znał jeszcze z gimnazjum. -O co chodzi?- przywitał go podaniem ręki - Potrzebujesz korepetycji z matmy? - Nie tym razem- Michał miał zagadkową minę- Ale dzięki za propozycję. Sprawa jest innego rodzaju. Słyszałem, że się udzielasz towarzysko... - Towarzysko? - Damian uniósł brwi ze zdumienia- Nie rozumiem... - No...że występujesz jako osoba towarzysząca. Dziewczyna nie ma z kim iść na imprezę czy gdzieś, to znaczy nie ma chłopaka a samej nie wypada, więc prosi ciebie, no i... - Ach!- Damian lekceważąco machnął ręką- Byłem tylko raz, bo rodzice mnie wrobili. Ale nie bawi mnie to. Prawie umarłem z nudów. Michał przez chwilę miał zawiedzioną minę. Potem twarz mu się rozjaśniła. - Słuchaj...- powiedział z naciskiem- Naprawdę musisz mi pomóc. Chodzi o moją kuzynkę. - Nie, stary. Poproś kogoś innego. - Ona jest bardzo fajna. Polubisz ją.- Michał nie dawał za wygraną. - Muszę już iść... - Cała jej klasa idzie na tę zabawę. Ekstra sala, muza na żywo i niezła wyżerka... - Cześć! Na razie!- Damian uniósł ręce w geście zniecierpliwienia i odwrócił się w stronę klasy. Zabrzmiał dzwonek. - Nie odmawiaj mi!- jęknął jeszcze Damian, ale nie otrzymał już żadnej odpowiedzi.

Propozycja była kusząca. Damian bardzo lubił dobrą zabawę i chętnie uczestniczył w różnych imprezach. Taniec był jego żywiołem a muzyka wspaniale poprawiała samopoczucie. Innym razem może by się i zgodził. Poznałby tę dziewczynę, zatańczył, nawet umówiłby się parę razy... Ale teraz nie mógł. Cały dzień rozpamiętywał poranne spotkanie w autobusie. Analizował bez końca każdy szczegół, który udało mu się zapamiętać. Rozmyślał i rozmyślał, a wokół serca robiło mu się przyjemnie ciepło. Nie. Nie mógł poświęcać swojego czasu jakiejś tam dziewczynie, skoro inna…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%