Biznes · 2 min czytania
Oczy widzą i uszy słyszą.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Oczy widzą i uszy słyszą.
Kto burzę wywołuje, przeważnie zbiera gromy, niczym winnego obsiadła Michnika „Komisja”, otwierania drzwi zapiszą licznych stron tomy, temat rozmydlają, a prawda jak bańka prysła, Adaś kurtuazyjnie zwraca się; „wielce szanowni posłowie”, chociaż nie czart, pomimo to natarczywym jest poseł Rokita, obserwator wolny widzi, co świta arbitrom Komisji w głowie, gdy każdy z osobna podstępnie o banały, jak winowajcę pyta, zdaje się, że nie „Lwa”, lecz „koziołka” pragną udupić, huzia złego na Naczelnego Redaktora się jąkającego, może osaczonym będąc, da się im w pytaniach ogłupić, masmedia dosyć często, tak głupca czynią z rzetelnego, Naczelny Wyborczej i ja jesteśmy z „podziemnego miotu”, nieraz próbowałem trafną satyrą prawdę umieścić w gazecie, ale dzisiaj już nie czas do praktyk podziemnych powrotu, karmicie plebs tym, co mu dalekie w zwariowanym świecie, czy Rywin do Michnika, czy na…