Filozofia · 2 min czytania
Oda do Prawdziwego
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Sztorm za oknem. Świat istnieć przestał na tę chwilę pełną ciszy pustej w pokoju. Tonąc w kryształach wspomnień obliczam i odkładam uporządkowane myśli na półki. Wszystkie znają już swoje miejsce, wszystkie, oprócz tych dotyczących ciebie. Formalnie rzecz biorąc nie mam do tego prawa. Uważam, że ono jednak po to jest, by je łamać. Olewać system, który mnie żywi. I tak sama jestem sobie panem, na wieki wieków, amen. Cóż obchodzić może ciebie, zwykły śmiertelniku te krople deszczu uderzające o szybę, zasłaniając mi widok na świat. Kolejna szpilka wbita pod kark. Na początku nic nie czuć, naprawdę. Lecz im więcej szpilek, tym cięższy staje się kark... Czym jest każda z tych szpilek?
Czyżby to każda myśl o tobie?
Czyżby każda była tobą?
A może tylko moim ukłuciem żalu wspominając ciebie?
To bez znaczenia. W gruncie rzeczy, nikt z nas nie ma znaczenia, jesteśmy tylko