Inne · 3 min czytania
Oda do simsa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Chcę Wam tu przedstawić, naśladując Tuwima Rymem mojego wymarzonego sima! Przedstawię go kwieciście, nie szczędząc zachwytów, Bo cechy on swe zgarnął wprost od celebrytów!
Buźkę ma pyzatą, zrumienioną cudnie, Wiecznie landrynkową rankiem czy w południe, Rażącą w dużej skali jak bomba atomowa Słodyczą, jaką ma Kasieńka Hakielowa!
Tam są oczy – niebezpieczne, tajemne, zadziorne, Skrzące się, tańczące, ciemne, niepokorne. Jakież one harde, nieokrzesane, chmurne! Jak u Zakościelnego świdrują panny durne!
I jeszcze usta do tej twarzy są dość adekwatne: To twór jest pierwszej klasy: soczyste, wydatne. Kształtniejsze to jest dzieło od ust pani Cher, Chociaż sporo jest tańsze – o jakieś 6 zer!
Część 22 / 2
A jakiż to ma głos, jakiż ton doniosły, Perlisty albo grzmiący, przejmujący, wzniosły! Zapendowska by rzekła: „Warty gratulacji” Bo jest jak Edzi Górniak w akcie egzaltacji!
A jakiż to jest nosek tej naszej bestyjki! Nienagannie prosty – jakby od linijki! Powiem jak Wam szczerze, byście nie gadali, Że nos to on piękniejszy jest od nosa Kai!
Dodać coś do wyglądu naród mi pozwoli? Może nogi Naomi, paznokietki Joli, Włosy Wodeckiego lub lepiej – Ibisza I część pewną z Dody – ale o tym, cisza!
Teraz na…