Fantastyka · 2 min czytania
Odcienie(ni)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Sam go odciął.Gdy cos mu przeszkadza pozbywa sie tego, zostawia, zapomina. Zakrawa na tchórzostwo, ale dzieci wierzą w ucieczkę Cienia. Dzieci potrzebuja bohatera, a Cień nie mógłby nim zostać z prostej przyczyny-braku ciała i skomplikowanej zależności swego istnienia, istnienia uzależnionego od ciała żywiciela. Sama go odcięłam.Cień nie może mieć cienia.Był gruby i pyskaty, zupełnie jak ten Piotra(nie uzywam zdrobnień, drażnią mnie, nie robię wyjatków nawet przy dzieciecych imionach).Ten z baśni(a nie jak błędnie mówią półanaalfabeci rodzice do łaknących wiedzy dzieci-bajki)jest mężczyzną.Typowym mężczyzną-czyli chłopcem, panem Nibylandii; władcą serc dwóch kobiet i wybawicielem uciemięzonych...Wzór dla tysięcy, jeśli nie milionów nieświadomych niebezpieczeństwa swego zafascynowania panem…