Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 3 min czytania

Oddech śmierci - Krew

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

nie jesteś nawet istotą ludzka, a.. Przerwał mu nagły trzask. Odwrócił się gwałtownie. Coś huknęło, zauważyła tylko kawałki sufitu spadające na ziemie i straciła przytomność, czując niesamowity ból całego ciała. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Obudziła się w swoim łóżku. Co się stało? Tego nie wiedziała czuła niesamowity ból w lewym nadgarstku. Uniosła rękę, przyjrzała się jej, nic na niej nie było. Wyglądała jak zwyczaj blada i zimna. Gdy się podniosła i skierowała swoje kroki w stronę łazienki, odkryła że boli niesamowicie całe ciało, jakby coś ciężkiego upadło na nią i spowodowało odrętwienie. Zamknęła oczy żeby odpędzić ból. Nadgarstek wręcz pulsował sprawiając wrażenie że skóra na nim to palący ogień. Nie wiedziała co się stało nie umiała sobie przypomnieć co robiła przez pewien czas. Tak jak by ktoś wziął gąbkę i starł jej wspomnienia jak kredę na tablicy. Spojrzała na zegarek, 7.40, nic dziwnego że jej współlokatorka już dawno zniknęła z pokoju. Tak szybko, jak pozwalał jej ból ubrała się i wybiegła z budynku. Wbiegła w alejkę parku. Spojrzała na zegarek, uf, 7.40, nie spóźnię się. Nie zaraz, stop.! Ale jak to? Czyżby zegarek miała źle ustawiony? Jeśli tak to na pewno już się spóźniła. Spojrzała

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Oddech śmierci - Krew — czytnik · opowiadania