Romans · 2 min czytania
odejscie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wieczór –listopad –jesień. Siedzę przy oknie i patrzę na ten beznadziejny świat- szary, ciemny, ponury. Dziś minąłeś mnie na ulicy bez słowa – jakby nigdy nas nic nie łączyło. Jakbyśmy nigdy nie rozmawiali ze sobą Jakbyśmy nigdy nie śmiali się Jakbyśmy nigdy nie znali siebie Jakbyśmy nigdy nie byli przyjaciółmi Jakbyśmy nigdy nie byli razem Myślę o tobie i wtedy zaczyna padać, po szybie spływają krople deszczu, a po mojej twarzy spływają łzy... I chociaż wiem, że powinnam o Tobie zapomnieć – ale nie potrafię. Ciągle widzę…