fantastyka · 3 min czytania
ODMIEŃCY: Epizod II, cz.2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
- Myślisz, że takie byłoby dobre?
Max ledwo rzucił okiem na łóżeczko wskazane przez Zo.
- Nie, to będzie lepsze - stwierdził, pociągając ją za rękę i wskazując na wielkie łóżko w kształcie samochodu.
- Zwariowałeś? To będzie dziewczynka, po co jej takie łóżko? Nie dość, że za duże, to jeszcze auto! Mówię ci, że to będzie idealne - powiedziała, kierując się z powrotem w stronę maleńkiej kołyski przybranej w różowe falbanki i błyszczące kokardki.
- Na głowę upadłaś, kobieto? Daisy zostanie kierowcą rajdowym, nie może spać w takim dziewczyńskim łóżeczku!
- To ty upadłeś na głowę, nie ja! To będzie dziewczynka, na litość boską, nie może spać w aucie i na pewno nie będzie kierowcą rajdowym!
- Dobra, łóżko załatwione, to teraz szukamy zabawek.
- Wybij sobie z głowy, że pozwolę, aby moja córka spała w takim łóżku! - nie dawała za wygraną Zo.
Część 22 / 2
- Twoja nie musi, moja będzie - odparł Max, kierując się do działu z zabawkami.
- To jakaś kpina! Zresztą to łóżko jest stanowczo za duże!
- A to twoje stanowczo za małe!
- Metr to za mało!?
- A jak urodzisz nastolatkę?
- Odbiło ci? A gdzie ja to niby pomieszczę?
- Wampiry są elastyczne.
- Więc sam sobie ją noś! - warknęła Zoya. Uniosła sweter i zaczęła majstrować coś przy brzuchu. Max patrzył na to obojętnie, ale nie był w stanie wytrzymać dłużej niż trzydzieści sekund. A dokładniej do momentu, gdy z…