Filozofia · 1 min czytania
Odnalezienie ciała Świętego Marka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Oto patrzę,jak mnie dźwigają Wśród siekącego deszczu pracując pośpiesznie Niemalże czuję: wilgoć szat, ich napięte mięśnie
Mówicie,że to miasto innym jest wśród miast Że tam jest brama i wrota innego świata Że oto jest łono i lożysko snów i uniesień
Dziwnie patrzy się z niebios na siebie samego Nieście ostrożnie, chodź Miasto, mare,tenebrarum Luce,voce i ten, który rozpościera mnie na płótnie Który łamie mnie jak chleb i wszystkim rozdaje Publiczny jestem niczym