Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 3 min czytania

Odrobina szczęścia.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Duża, słoneczna kuchnia. Stół, przykryty białą serwetą, a na nim dzbanek. Pękaty z lekko wyszczerbionym dzióbkiem, niebieski w biały ślaczek. A w nim mleko. Świeże, prosto od krowy. Obok na talerzyku, masło. Takie prawdziwe, domowe. Własnoręcznie zrobione. Na innym talerzyku szynka. Różowa. Pokrojona na cieniutkie plasterki. Można ją jeść tylko z chlebem. W wiklinowym koszyczku chleb. Duży, okrągły. Pokrojony i z chrupiącą skórką. W małej żółtej miseczce, twaróg. Też zrobiony samodzielnie. Słoik konfitur. Pachną zeszłorocznym latem. Czerwone. Obok, ściereczka. W blado niebieską kratkę. Na środku stołu wazon, a w nim kwiaty. Białe piwonie. Przy stole, na ławie siedzę ja.

Podłoga. Terakotowa. Płytki kwadratowe i chropowate. Za kłębkiem szarej włóczki biegnie kocię. Po prawej piec. Na nim czarny kocur. Naprzeciwko pieca, kredens. Na nim zastawa. Ta najlepsza. Ze srebrnym wzorkiem na brzeżku. A przy drzwiach zlew z pompą. Przy nalewaniu wody, zawsze skrzypi i piszczy. Naprzeciw wejścia stoi stół. A przy nim ja. Stół stoi pod oknem. Między oknem, a stołem jest szeroka ława. Na niej bura kotka myje futerko. Ona wie, że na stół wchodzić nie wolno. Z kolei jej mniejsza replika jeszcze tego nie wie. Dostaje śrierką po łebku. Ucieka, oburzone. Zabiera kłębek włóczki bratu. Zaczynają się bić.

W oknie firanki. Robione na szydełku. Misterny wzór pnie się do góry i faluje na wietrze. Przykrywam konfitury ściereczką. Osy się już zlatują. Za oknem pasieka, a dalej sad. Za sadem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Odrobina szczęścia. — czytnik · opowiadania