Psychologia · 4 min czytania
Odszukne szczęście
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pada deszcz. Zuzia czeka na telefon od ojca. Ma go zobaczyć pierwszy raz od 12 lat. Jej rodzice rozwiedli się jak była bardzo mała. Zastanawia się często jakby to było gdyby się nie rozstali. Śni czasem o małym domku z ogrodem, sadem i miejscem do gry w piłkę. Widzi uśmiechniętą mamę, tatę i siebie. Jednak po chwili rodzice znikają, a ona stoi sama w ogrodzie. Budzi się wtedy z płaczem. Nie zna twrazy ojca. NIe wie jakie ma oczy, co lubi jak się śmieje. Zuzia ma 15 lat. Jest wysoką, szczupłą brunetką. Bujne loki opadają na ramiona. Zielone oczy nadają jej tajemniczości. Uczy sie w II klasie gimnazjum i nie ma problemów z nauką. W przyszłości chce zostać psychologiem i pomagać ludziom rozwiązywać ich problemy. Odkąd odnalazł ją ojciec, zmieniła się. Pyta mamę jak się poznali, jak wyglądała na ślubie, czemu się rozstali. Chce wiedzieć wszystko. Uważa, że jej szczęście to właśnie poznanie taty. Myśli, że gdy go zobaczy spadnie ten dziwny ciężar. Po roku rozmów z ojcem umówili się na spotkanie. Ma go zobaczyć w parku przy szkole. Wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Zuzia jednak nie wie czy ma się cieszyć czy nie. Deszcz nadal pada, ale słońce próbuje przedrzeć sie przez chmury jakby od tego zależał jego los. Zuzka patrząc na spadające krople deszczu porównuje je do ludzkiego życia. Nieważne czy żyjemy długo, czy krótko musimy czerpać szczęście z życia garściami. Inaczej w mgnieniu oka możemy wszystko stracić. Zuzka zastanawia się czemu ludzie zawdzięczają szczęście. Czy to pieniądze ? Czy może rodzina ? nie dokończyła rozmyślań, ponieważ zadzwonił telefon. To tata. Powiedział, że nie może się spotkać. Nie powiedział jednak dlaczego. Wzruszyła ramionami i zaczęła czytać…