Komedia · 5 min czytania
ODWET
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Kilka dni temu krajem wstrząsneło potężne „ooooo”. To zima znowu zaskoczyła kierowców.
Z tej okazji natychmiast zwołano nadzwyczajny zjazd Narodowego Związku Osób Często Znajdujących się za Kierownicą. Zebranie otworzył sędziwy Włodzimierz i nie bacząc na zwyczajowe formułki powitalne, ryknął:
- To skandal! Znowu zostaliśmy zaskoczeni! Co na to władze zarządu?! Czy nie obiecywano nam, że ta sytuacja już nigdy więcej się nie powtórzy? Jak zamierzają się usprawiedliwić? I co zamierzają zrobić w przyszłym roku???
Nestor umilkł, spoglądał po sali wzrokiem rozognionym, po czym mruknął z satysfakcją „no!” i zszedł z trybuny. Na to tylko czekał przedstawiciel radykalnej frakcji Sprzęgło, Sławek „Drajwer” Żyła, który wdarł się na mównicę i w pośpiechu zaczął krzyczeć:
- Nie ma innej drogi jak zemsta! Trzeba zaskoczyć zimę w jej mateczniku – tu na chwilę przerwał, zastanawiając się skąd u licha przyszedł mu do głowy taki wyraz. – Pojedźmy na Spitsbergen i go spalmy.
Część 22 / 2
Była to pierwsza propozycja frakcji Sprzęgło, która spotkała się z jakimkolwiek zainteresowaniem u pozostałych ugrupowań. Szybko ją jednak odrzucono ze względu na wysokie koszty i problemy logistyczne związane z przewiezieniem odpowiedniej ilości chrustu. Po tej dyskusji przyszedł czas na wystąpienie najważniejszej osoby w związku, prezesa George’a George’a.
- Rozumiem i podzielam wasze wzburzenie. To JEST skandal. Możemy jednak obiecać, że ta sytuacja w przyszłym roku nie powtórzy się. Nie zostaniemy zaskoczeni przez zimę. To my zrobimy ją w balona. Ale do tego potrzebuję waszej idealnej współpracy.
Mnogość głosów przeszła falą po sali. - Ale jak? - Naszej? Ale że co? - Kto ma dychę?
George podniósł rękę i szmer ucichł natenczas. - Kiedy zaskakuje nas zima? Najwcześniej w listopadzie. Jak zaskakuje nas zima? Tak, że pada śnieg i nie możemy jeździć, choć chcemy. Czyli musimy NIE CHCIEĆ jeździć. Czyli: od pierwszego listopada przyszłego roku nie będziemy używać samochodów.
Zapadła cisza absolutna. I dopiero po kilku sekundach rozległo się zbiorowe „ooooo” – kierowcy dali upust swojemu zaskoczeniu. Zawsze reagowali w ten sposób. Jednak już po chwili w różnych częściach sali pojawiło…