Filozofia · 1 min czytania
Odwieczna samotność
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Trzy krople deszczu spływały po szybie. Cicho, niewidocznie, nie zwracając na siebie uwagi. Czas nie starał się ich zatrzymać. Nikt nie pytał dokąd i skąd. Siedziałem na krześle i myślałem o ciszy. Skąd się tu wzięła, skoro wczoraj jej tu nie było. A może to mnie tu nie było. Dziś jestem. Siedzę. Czekam na wróżkę, o której wiem, że istnieje. Może jest tu, koło mnie i gdyby nie cisza, pewnie bym