Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 6 min czytania

Odwieczna walka kobiet z facetami

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W życiu ciągle coś się zmienia, ciągle dostaję nauczkę. Budowane skrzętnie przez kilka lat poczucie własnej wartości, kobiecości, sexapilu, wiara w umiejętności czy też dość wysoka samoocena, wszystko to rujnuje jedna osoba w niecały miesiąc. Panie już pewnie wiedzą, że źródłem takich problemów w dokładności do 99.9 % ( 0.1 zawdzięczamy chorobie psychicznej o nieznanym podłożu) jest FACET. Właśnie on, jak nikt inny potrafi jednym zdaniem, ba! Jednym słowem zniszczyć wszystko, co płeć piękna tak pilnie pielęgnowała i głaskała każdego dnia. Faceci są jak nietoperze, nie dość, że ślepi to jeszcze wplątują się w 3godzinnie ułożone włosy, a jak już się zaplączą to koniec. Próbują trzepotać skrzydełkami wyrywając biednej kobietce połowę włosów i przyprawiając ją o ciężki szok. Chcą rozeznać się w terytorium i zaznaczyć TU BYŁEM ( na co wskazują placki łysiny na główce tej oto pani). Czasami jednak przebrzydłe nietoperze stwierdzają, że no jak już wyrwały te włosy i zrobiły sobie trochę miejsca w (byłej) starannej ułożonej fryzurze, to sobie dłużej posiedzą i uwiją małe gniazdko. Kobietka, kiedy już otrząśnie się z szoku, zaczyna dostrzegać pewne plusy. No bo co, grzeje? Grzeje. Miło? Miło. Pogadać można? Można, noo na nieco innych częstotliwościach, ale zawsze coś. Koleżanki zazdroszczą? Zazdroszczą. Znajdzie się osoba towarzysząca do kina? Znajdzie. Za bilet nie trzeba płacić? Nie trzeba. No po prostu żyć nie umierać! Po pewnym czasie dochodzi nawet do wyznań! Ekhem: SŁOWNIE Piękna: Kocham Cię. Brzydki: Ja też wolę zupki chińskie z Vifona niż te z biedronki. Tok MYŚLOWY Piękna: JEST!! Powiedział: „ja też”! Nasza miłość nigdy się nie skończy! Jeaaa! Brzydki: Wolę zupki chińskie z Vifona niż z biedronki. ŻYCIE CODZIENNE Następnego dnia kobietka, wraca z zakupów, targa je na 11 piętro SAMA, bo winda już od roku w naprawie, a nietoperz siołpie piwo i ogląda durne Menczester Junajtet kontra Bajer Monahium. A więc, wraca, wypakowuje zakupy. Ciach! Przerwa w meczu, no to facet podchodzi i co widzi? Zupki chińskie z biedronki. Tok MYŚLOWY Piękna: Kupiłam mu jego zupki, ostatnio coś mówił, że lubi z biedronki. Brzydki: Mówiłem kurwa, że lubię Vifona… Jutro zrobię jej awanturę, bo zaraz mecz się zacznie. SŁOWNIE Brzydki: Jak było na zakupach? Piękna: Dobrze, wiesz skarbeńku, ślimaczku, misiaczku-pysiaczku, gumisiu, przepióreczko, że całkiem spory tłok jest w mieście przez tymi świętami? (…) ŻYCIE CODZIENNE 3 dni później. Zżółkło liściasty nietoperz pakuje manatki i cichaczem, pod nieobecność kobietki najzwyczajniej znika. Ale miał pecha. Trafia na swoją (hohoho) drugą połówkę na czwartym stopniu ostatniej prostej. Wyraz konsternacji przylgnął do jego brzydkiego lica. Wyraz rozpaczy przylgnął do jej pięknej buziulki. Tok MYŚLOWY Piękna: C..ccc-c-c..co, żże tttsooo się dzieje? Brzydki: Kurwa mać. SŁOWNIE…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Odwieczna walka kobiet z facetami — czytnik · opowiadania