Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 6 min czytania

Odwrócony Świat

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie mogę w to uwierzyć. Po prostu nie mogę. Moje serce bije jak szalone. Oddech… A czy ja w ogóle oddycham? Pot perli się na moim czole, a ja nie mam nawet siły wytrzeć go rękawem swojej koszuli. Wszystko stało się tak nagle. Ledwo przetrwałam, a tu… On. Pojawił się. Jak podejść do niego i powiedzieć, a raczej wykrzyczeć mu w twarz, że źle zrobił zostawiając mnie samą wtedy. Prosiłam go, błagałam. Był uparty, jak zawsze. Prze niego się rozstaliśmy, przez niego on wyjechał do Warszawy, gdzie wzywało go wojsko jako oficera, a mnie zostawił… Mówił wtedy, że tutaj na tych terenach będę bardziej bezpieczna, że tu wróg na pewno nie dotrze. Nie ma szans. A jednak stało się tak jak przewidywałam. My kobiety mamy swój szósty zmysł. Wiemy, czujemy… A mężczyźni nigdy nas nie słuchają, kiedy powinni. Zakryłam dłońmi swoją twarz. Szloch sprawił, że całe moje ciało zaczęło drżeć, a łzy które dawno temu widziały blask słońca ponownie wypełzły z pomiędzy moich palców kapiąc na brudne, męskie spodnie, które miałam na sobie. Byłam zmęczona całym dniem spędzonym poza wioską. Polowałam z kilkoma mężczyznami. Byłam najlepszą łuczniczką, która nigdy nie wracała z pustymi dłońmi. Starałam się opanować. Wyjść, splunąć mu może w twarz i odejść. Jednak nie potrafiłam. Nadal go kochałam. Przecież tak naprawdę nic mi nie zrobił. Po prostu musiał jechać, a że mnie nie zabrał… Chciał dobrze, ale mój rozum krzyczy, wrzeszczy! Że zrobił to specjalnie, bym mu nie przeszkadzała. Otarłam łzy z policzków rękawem biorąc głęboki wdech. Zaczęłam przypominać sobie jak ten cały horror się zaczął. Wojna zaczęła się rozpowszechniać na cały świat, a później natura zbuntował się przeciwko człowiekowi. Po roku na terenach Polski można było dojrzeć kawałki Krzywej Wieży, Skatuły wolności i innych dziwnych rzeczy. Lądy się poprzesuwało, oceany pozalewały niektóre tereny. Wszystko się zmieniło, tylko nie ludzie. Zostało nas niewiele – każdy tak mówi, ale jaka jest prawda, nikt nie wie. Pamiętam jak przez mgłę to co ze mną się działo, kiedy zostałam pozostawiona w mieszkaniu. Zupełnie sama… Miałam wracać do rodzinnego miasta, ale wojna odcięła niektóre tereny. Bałam się, strasznie się bałam. Mimo wszystko jednak spakowałam się i uciekłam z miasta. Gwałty, pobicia, zabójstwa, kradzieże… Wszystko to działo się naprawdę. To nie było żadne opowiadanie, sen, czy jawa. Po prostu tak się stało i dzieje do dziś. Cudem uniknęłam śmierci z rąk natury oraz człowieka. Raz zgwałcona… Ale udało mi się znaleźć ową wioskę. Długo nie mogłam dojść do siebie. Długo… Leżałam po prostu patrząc w sufit bojąc się każdego cichego szelestu. Tęskniłam, płakałam, szlochałam… zwijałam się z wewnętrznego bólu, który był tylko i wyłącznie wewnątrz mnie. Zostawił mnie… Moje serce, moja miłość, mój mężczyzna, który obiecał, że zawsze będzie przy mnie, że przy nim nigdy mi się nic…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Odwrócony Świat — czytnik · opowiadania