Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

muzyka · 13 min czytania

Oi! Oi! Oi! Street punk na kilku przykładach

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Od szczegółu do ogółu

Niniejszy artykuł stanowi prezentację wymienionego w tytule zjawiska kulturalnego. Przedstawiam ten fenomen na przykładzie sześciu polskich grup muzycznych (The Gits, Ramzes & The Hooligans, BTM, All Bandits, Contra Boys i The Sandals). Mój tekst jest kontynuacją kilku wcześniejszych publikacji poświęconych mało znanym wykonawcom z Polski. Mam nadzieję, że z napisanych przeze mnie charakterystyk wyłania się wyraźny obraz analizowanego kierunku w muzyce rozrywkowej. W artykule starałam się spojrzeć na problem wielopłaszczyznowo oraz uwzględnić wszelkie istotne niuanse.

Jestem osobą o poglądach narodowo-lewicowych. Bliski jest mi patriotyzm, eurosceptycyzm i pozytywny nacjonalizm, odrzucam jednak rasizm, szowinizm, ksenofobię, homofobię, transfobię oraz nieuzasadnioną przemoc, zwłaszcza wymierzoną w ludzi niewinnych. Informuję, że NIE identyfikuję się ze wszystkimi treściami zawartymi w nagraniach badanych grup muzycznych (a szczególnie z przekonaniami BTM). Nie mam również na celu ich propagowania.

The Gits (Surowa Generacja)

Lubelski zespół rockowy, którego nie należy mylić z amerykańską formacją punkową noszącą identyczną nazwę. Polska grupa The Gits została założona w 1992 roku, ale wypada odnotować, że przez pierwsze sześć lat funkcjonowała jako Surowa Generacja. Kapela jest reprezentantką nurtu Oi! (pisownia z obowiązkowym wykrzyknikiem na końcu) zwanego również street punkiem, czyli punkiem ulicznym. Muzyka The Gits charakteryzuje się żywym, pogodnym, a jednocześnie drapieżnym i niegrzecznym brzmieniem. Tego typu klimaty są typowe dla Oi!, jednak trzeba przyznać, że twórczość TG pozytywnie się wyróżnia na tle innych polskich zespołów street punkowych. Z pewnością jest ona lepsza od nieskomplikowanego rzępolenia Baranków Bożych (prymitywnej, rasistowskiej formacji z Pomorza).

W tekstach piosenek The Gits można znaleźć elementy humorystyczne, satyryczne, a nawet autoironiczne (“Jeśli chcesz albo nie: brzydkie słowa, brudny dźwięk”). Tematyka utworów obraca się wokół szeroko pojętej codzienności miłośników Oi!. Podmiot liryczny często wspomina o specyficznym ubiorze, niestronieniu od alkoholu, zamiłowaniu do piłki nożnej oraz uczestnictwie w licznych bójkach i zadymach. Jest w tych kawałkach coś chuligańskiego, a zarazem staropolskiego i sarmackiego (“Za tradycję, wolność, historię, za orły, flagi biało-czerwone, bije się do ostatniej kropli krwi, a jak już pić, to pić do dna”). Z drugiej strony, grupa nie waha się opisywać biedy, bezrobocia, niepewności jutra i głębokiego niezadowolenia z panującej sytuacji gospodarczej.

Chociaż street punk uchodzi za nurt apolityczny, w twórczości The Gits wielokrotnie pojawiają się nawiązania do polityki, historii i różnorakich zjawisk społecznych. Światopogląd kapeli jest patriotyczny, antykomunistyczny, antykapitalistyczny i umiarkowanie antyklerykalny. Podmiot liryczny, występujący w piosenkach, wyśmiewa poprawność polityczną oraz krytykuje postulaty środowisk lewicowych. Wrażliwych słuchaczy mogą razić używane przez zespół homofobiczne wyzwiska (“pedały”, “zboczeńcy”, “cioty”, “pederasta“) oraz stwierdzenia typu “hipisi są zbyt głupi”. Nie wszystkim słuchaczom spodoba się także wspomniana wcześniej gloryfikacja przemocy. Cóż, The Gits to formacja związana z subkulturą skinheadowską i nawiązująca do zwyczajów peerelowskich gitowców. Jeśli ktoś chce słuchać tej grupy, to musi być przygotowany na odbiór kontrowersyjnych treści.

Ramzes & The Hooligans

Kolejna rockowa kapela, o której warto napisać w niniejszym artykule. Powstała około roku 1987 w śląskiej miejscowości Rydułtowy. Przez ponad dwadzieścia lat działalności zdołała wydać kilka płyt, w tym jedną nagraną razem ze szczecińskim zespołem The Analogs (współpracującym, co ciekawe, z ruchem Muzyka Przeciwko Rasizmowi). Jeśli wierzyć informacjom opublikowanym w serwisie Last FM, wokalista formacji mieszka obecnie w Niemczech i “pracuje jako operator dźwigu na złomowisku”. Emigracja frontmana nie jest dla grupy barierą nie do pokonania, o czym świadczy fakt, że kapela wydała w RFN krążek zatytułowany “We Are Back”. Na terenie Niemiec odbyło się także kilka koncertów omawianego zespołu. Jak widać, polscy artyści spod znaku Oi! potrafią sobie radzić nawet w bardzo trudnych sytuacjach.

W utworach Ramzesa i Hooliganów znajdziemy jeszcze więcej humoru, satyry i autoironii niż w kawałkach znanej nam już formacji The Gits. Piosenki - z reguły szybkie i brzmiące wesoło - odznaczają się błyskotliwymi, zaskakującymi, a przy tym prowokacyjnymi i obrazoburczymi tekstami. Mimo pozornego radykalizmu, przekaz grupy nie jest jednoznaczny. Podmiot liryczny zdecydowanie potępia zarówno komunizm, jak i socjalizm (“Komuniści“, “Grube świnie“). Jednocześnie wykazuje ogromne zainteresowanie proletariatem (“Robotnik”) i popiera ideę robotniczego zrywu (“Walka klas”). Utwory Ramzesa i Hooliganów zawierają krytykę multikulturalizmu i związanej z nim hipokryzji internacjonalistów (“Mówicie, że jesteśmy rasistami. Mówicie, że jesteśmy faszystami. To dlaczego nie dajecie swych córek Arabom, a synów nie żenicie z Murzynkami?”). Czasem w kawałkach kapeli pojawia się tematyka sportowa (“Ważny dzień”, “Naprzód 23 Rydułtowy”) i przestępcza (“Git”, “Kiosk”).

Co do wspomnianej wcześniej prowokacyjności, wypada zwrócić uwagę na piosenkę “Wielkanoc”. Podmiot liryczny wyśmiewa w niej przedświąteczną krzątaninę oraz przedstawia Chrystusa jako naiwnego, nierozsądnego, nadmiernie miłującego ludzkość człowieka. Dosyć szokujący jest też utwór “Arbeit Macht Frei”, w którym padają m.in. słowa “I choć wczoraj przy maszynie jeden stracił rękę, cała reszta dalej śpiewa wesołą piosenkę”. Trudno powiedzieć, czy ten kawałek jest satyrą na socjalizm, czy na kapitalizm. Inne śmiałe nagranie zespołu to “Pogrzeb”. Zaczyna się ono groteskową deklaracją “Zapraszam wszystkich na mój pogrzeb, to będzie bardzo wspaniała impreza”. Twórczość Ramzesa ma więcej wspólnego z punkiem niż z ruchem skinheadowskim. Sama formacja identyfikuje się jednak z obiema subkulturami (“Dla punków i skinów śpiewam dzisiaj”). Dziwne, niecodzienne, skłaniające do refleksji. Nie zaszkodzi poznać i przemyśleć.

BTM

Bardzo stara grupa muzyczna, prawdopodobnie pierwsza kapela skinheadowska, jaka pojawiła się w Kraju nad Wisłą. Narodziła się w latach osiemdziesiątych dwudziestego stulecia, a obecnie ma status absolutnej klasyki i pozycji…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Oi! Oi! Oi! Street punk na kilku przykładach — czytnik · opowiadania