Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Okno

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Stoję, patrzę, nie widzę! Nadstawiam uszu, nie słyszę! Szukam pomocy, nie ma nikogo! Krzyczę, brak odpowiedzi. Czuję, że poruszam się na jakimś taśmociągu. Próbuję z niego zeskoczyć, zatrzymuje mnie szklana ściana. Chcę pobiec wstecz, nie mogę! Im szybciej biegnę tym szybciej posuwa się taśmociąg. Siadam i czekam na coś, jednak nic się nie dzieje. Im dłużej czekam tym trudniej jest mi się poruszać. W końcu czuję jak powoli zaczynam znikać. Wreszcie zniknąłem. Pływam w nicości. Patrzę, widzę, ale tylko ciemność. Nasłuchuję, słyszę, ale tylko ciszę. Nie potrzebuje pomocy, ale chcę ją dawać. Krzyczę, ale głos ugrzązł mi w gardle. Co się dzieje? Nagle światło. Nie patrzę, nie nasłuchuję, zaistniałem. Otwieram oczy, rozglądam się i widzę ogromną łąkę, lasy w oddali, piękne dzikie zwierzęta, których ani ja się nie boje, ani one mnie się nie boją. Przestaje zatykać uszy. Słyszę wiatr, ptaki, pszczoły na kwiatach i śpiew. Idę tam skąd dochodzi i nagle ląduje w ciemnym, mrocznym pokoju z jednym krzesłem na środku, i jednym okienku wielkości dłoni dziecka. Nie ma drzwi ani niczego podobnego. Po chwili jakaś siła sadza mnie na tym krześle i nie pozwala ruszyć nawet małym palcem. Patrzę

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%