Filozofia · 3 min czytania
Okrawki duszy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zapytałam o ciszę a ty mówisz, że odnajdujesz w niej „nic”. I za to ją lubisz. Bo „nic” zawiera w sobie nieskończone pokłady świeżości, jest niezepsute, niewykorzystane, większe od wszystkiego, cokolwiek widziałeś i czego doznałeś. Nie spodziewałam się takiej odpowiedzi, dlatego bardzo mnie poruszyła. Podoba mi się to, co znajdujesz w ciszy. Ale potrzebowałam czasu, żeby twoje "nic" oswoić. Oswojone pasuje już do mojego świata, nawet bardzo pasuje. Czasem nie nazywamy czegoś tak jak inni. Czasem nawet nie domyślamy się, że tak można. Kiedy coś mnie zatrzymuje w ten sposób, wiem, że czuję podobnie, tylko nie byłam świadoma. Dlatego lubię otrzymywać takie słowa. Dzięki nim czuję, że odkrywam w sobie coś nowego. A to już było, tylko ja nie wiedziałam...
Pytasz mnie o poezję? Odpowiem. Poezja jest osobna. Osobna z wszystkich bytów materialnych i niematerialnych. Nie mówię o niej, nie znoszę o niej mówić; pozwalam jej wchodzić we mnie, panoszyć się w każdym zakamarku duszy, wylegiwać, szeptać, płakać, krzyczeć i milczeć. Zresztą, "pozwalam" to taka moja naiwna interpretacja faktu - ona wcale nie pyta; przychodzi i jest. Zapytaj wiatru, on odpowiedź zna, zapytaj burzy, ona wie. Ja jestem z emocji.
29.10.2013
Napisała mi się