Historia · 2 min czytania
Okropna pomoc
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wyszedłem wieczorem z domu,bo nie mogłem słuchać kłótni rodziców.Spacerowałem po uliczkach,alejkach,parkach,rozmyślając,czy wrócić do domu.Nie byłem pewien,czy moje relacje z matką są częste czy nie.Nie umiałem z nią rozmawiać.Nie potrafiłem.Przechodząc ścieżką zauważyłem piękną kobietę.Miała na sobie czerwoną suknię,która pięknie leżała na jej schludnym pięknym ciele.W pewnej chwili zauważyłem,że podchodzi do niej nie wiele wyższy od niej mężczyzna.Mężczyzna był czarnoskóry,w okularach,i odróżniającym go od przechodniów garniturze.Z daleka wydawało mi się,że to jest zwykła…