Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 5 min czytania

Olimp

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jak to byłoby być bogiem? Pewnie się świetnie bawią. Mogę się założyć, że im niczego nie brakuje. A tu na ziemi? Ludzie cierpią z głodu, ale i tak trzeba składać ofiary. Gorzej jak niema z czego. Żal mi tych ludzi. Ja z rodziną ( tatą) tez nie mamy za wiele, lecz liczy się to, iż staramy się pomagać. Wiem, naszych ''bogów'' należy kochać, czcić itd. Ale niby za co? Za to, że jesteśmy nawet nie wiem czym. Na razie tyle co wiemy to, że nikt nas na tym świecie nie chciał, ale skoro już jesteśmy to mamy być posłuszni. Ostatni raz składam im tą ofiarę. Niech robią ze mną co chcą! Mam dość. - Brachu spóźnimy się na składanie ofiary bogom, uwierz wolisz się nie spóźnić. Krążą pogłoski, że takie elementy zsyłają do Hadesa, lub torturują. Powiedział Filip. -Już idę! Dziś składamy ofiarę Zeusowi? -Nie pamiętasz? -Zapomniałem -Oby bogowie się o tym nie dowiedzieli. -Mam nadzieję. -Helios'owi -Dzięki. -Dobrze, a teraz się pospiesz. Nienawidzę składania ofiar. Ale zdzierżyć nie mogę wieczorów, płaczu dzieci, które nie chcą dużo, tylko kolacji. Płaczu ich rodziców, gdyż nie mają co dać swoim pociechą. Nie moja stopa nigdy więcej nie stanie w świątyni. -Chciałbym, ale muszę iść w zupełnie inną stronę. Powiedziałem to z uśmiechem na twarzy. -Co ty wyprawiasz. Nie chcesz zesłać na siebie gniewu bogów! -Już mi wszystko jedno. -Zwariowałeś. -Możliwe. Ale ty już idź, bo rozgniewasz bogów. -Z ciebie już nic nie będzie, można cię spisać na straty. -Spisuj mnie gdzie chcesz. Filip pobiegł w kierunku świątyni, a ja na piękną łąkę. Jeżeli mam zginąć dziś to tu. Jestem na wzgórzu, jest porośnięte licznymi rodzajami kwiatów w rozmaitych odcieniach. Pomyślałem że nazbieram garść niezapominajek, to moje ulubione kwiaty. Przypominają mi się czasy gdy byłem malutki i mama mówiła mi, że bogom odpowiadają różne rodzaje kwiatów. Chciałbym, żeby tu była, ale ona już nigdy się nie pojawi. Zginęła podczas jednej z epidemii. To tez sprawka bogów. Mam dość, miara się przebrała. Słońce już zachodzi. Składanie ofiar już dawno się skończyło. Jestem ciekaw czy bogowie zamierzają mnie ukarać, czy też zostawią w spokoju? Czas się strasznie

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Olimp — czytnik · opowiadania