Sport · 3 min czytania
Olimpijskie Ody
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
OTYLLICZNA ODA
O Otylio zawilgła, pływaczko liryczna, Co motyllim polotem sięgnęłaś po złoto, Nie dość, że przeurocza, to jakże prześliczna...
Sławić Twój wdzięk i urok każdy chce z ochotą, Bowiem srebrem płynęłaś w dwójnasób w Atenach... O Otylio najmilsza, Ty boska istoto!
O Ty, co z rusałkami masz familię w genach, A charm i urok wabi niczym pieśń Syreny, Druzgocząc przeciwniczki na sportu arenach!
Ponoć warta-ś miliony... Lecz Ty nie masz ceny, Bowiem jakże wycenić taki skarb skrzydlony, Któremu śpiewać tylko serenady, treny?
Część 22 / 2
Dziś cała szczęsna Polska śle Tobie ukłony, Tobie, co Fidyjasza godną jesteś dłuta! Bo Tyś jest skarb nasz wielki, którego stadiony
Wiwatują. Laury Ci podać, a ruta Panieńska niechaj sczeźnie! Niech żyje Otylka!!! Na jej cześć niechaj zabrzmi dumnej ody nuta:
Dla tej, co rozsławiła piękny styl motylka W Helladzie, otóż w darze owa właśnie Oda. Motylii, której w wodzie 'czterysta' – to chwilka,
Tej Motylii, co górą w sportowych zawodach!!! (Żeby jej nie przybiła do klaseru szpilka – Bo choć to…