Przyjaźń · 4 min czytania
''Olivia''
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Olivia byla zwykla nastolatka jakich wiele w Angli,lecz jedyne co ja wyroznialo to nietypowa a wrecz egzotyczna uroda.Wszyscy byli zafascynowani kiedy pojawila sie jako nowa uczennica w colleg'u im. T.Gervinsa. W swoim pietnastoletnim zyciu nie miala wielu przyjaciol i chlopakow, ale posiadala prawdziwa przyjaciolke ,Amber.Teraz jednak chlopcy zaczeli sie za nia ogladac jak jeszcze nigdy,nierozumiala dlaczego.Oczywiscie byla swiadoma swojej urody,ale jakos nigdy specjalnie nie nalezala do popularnych dziewczat. - Hello Oli! - przywitala sie Amber,kiedy czekalysmy na szkolny autobus. - No hey...Jak tam z rodzicami? Pozwolili ci zostac u mnie na weekend? - spytala wreszcie,bo juz dlugo czekala na odpowiedz. - Hmm....Wiesz, ze z nimi sie tak nie da..-zaczela Amber. - Wiem,wiem..Ale przeciez dzis piatek i musisz o to zapytac - tlumaczylam - Jak chcesz to ja to moge zrobic.. zaproponowalam. - Nie !!- krzyknela - Zrobie to sama,na spokojnie i w ogole... - No i dobrze...- zakonczylam,bo nadjechal autobus - Tylko masz mowic tak,zeby sie zgodzili - dodalam z usmiechem. W drodze do szkoly jak zwykle wiekszosc -szczegolnie meskiego - zwroku byla skierowana na siedzaca na koncu Olivie Wood.Czyzby jej niezwykle czarne loki wywolywaly taki zachwyt u chlopcow,czy moze blekitne,duze oczy tak przyjkuwaja uwage rozmyslala Olivia.Lecz nie skonczyla,kiedy nagle pojawil sie przed nia Micheal Green - najprzystojniejszy chlopak w szkole.Co ON ode mnie chce,myslala,wtem nagle sie odezwal. - Hey...Co robisz jutro wieczorem? - zaczal meski ideal calej szkoly. - HHey..- jeknelam - Coz...wlasciwie plany nauki moga poczekac - odpowiedzialam szybko. - To swietnie..Wpadne po Ciebie o 7.Pojdziemy do kina na ten nowy film - mowil. - Fajnie...To do jutra