Przyjaźń · 3 min czytania
Ona
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Siedziała przy kominku z nogami na stole, w dłoniach trzymała kubek wolno parującej herbaty. Wpatrzona w ogień, który zawsze ją hipnotyzował wyglądała niczym uosobienie spokoju, ale w rzeczywistości było zupełnie inaczej... Osadzona w malutkiej łódeczce zbudowanej z nadzieji dryfowała po oceanie swych beznadziejnych myśli, z czasem rozpętał się sztorm - nikt nie wiedział, że tonie... Łzy tak delikatnie płynęły po jej policzkach, nawet nie drgnęła gdy dotknęły ust, zagłębiona w swoim smutku porzuciła świat rzeczywisty. Oddalając się w krainę nigdy nie spełnionych marzeń i nigdy nie gojących się ran nawet nie zauważyła, kiedy herbata całkiem wystygła. Stałam w drzwiach i opierając głowę o futrynę cicho obserwowałam ją - pomnik beznadziejnego spokoju. To tak bardzo bolało... Tęskniła za nim, kiedy odszedł jej życie zamieniło się w jedną wielką łzę. Był jedyną istotą dla której pragnęła i umiała żyć, była tak wpatrzona w niego, iż nawet niezauważyła mojego uczucia... A przecież kochałam ją, jak nikogo przedtem. Gdyby tylko wiedziała, gdybym tylko mogła jej o tym powiedzieć. Bałam się odrzucenia, wiedziałam że nigdy nie odwzajemni moich uczuć, nawet gdyby chciała, nie mogła by... Powoli odsunęłam się od futryny i podeszłam do niej. Nie poruszyła się gdy wyjęłam kubek z jej dłoni i postawiłam go na stole. W