Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 4 min czytania

ona

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tak, od tego czasu wszystko się zmieniło. Kiedyś spędzał popołudnia samotnie, oglądając telewizję, teraz tylko czeka, odlicza godziny do spotkania z Anią. Nigdy nie mówi o niej Anka, ani Anna, nie wyobraża sobie, że mógłby powiedzieć inaczej, niż zdrobniale, pieszczotliwie. Swoje poprzednie znajome ( może powinien powiedzieć „sympatie,albo tak, jak mówi dzisiejsza młodzież „laski” ) zawsze nazywał pełnym imieniem, w jego ustach ich imiona brzmiały poważnie, niemalże obco. Ale to było kiedyś, dawno, a on wcale nie ma ochoty o tym pamiętać. Teraz liczy się tylko ONA. Grzegorz nie raz zastanawia się, jak to się stało, że wybrała właśnie jego, że chce spotykać się z kimś takim, jak on, niepozornym trzydziestosiedmiolatkiem? Czasem myśli nawet, czy powinien „zawracać głowę”tak młodej osobie, no bo cóż to jest 24 lata? Wtedy dopiero zaczyna się życie. I jeszcze jedno- jak skończy się ich znajomość? Chciałby, żeby trwała wiecznie, bo tylko dzięki niej jest tak szczęśliwy, że aż boi się o tym myśleć, żeby nie zapeszyć, nie wywołać złych mocy, które już tyle złego narobiły w jego życiu. Zawsze udawał „twardziela”, takiego, który doskonale radzi sobie sam. W pracy nieźle mu się wiedzie, ma kilku kolegów, mieszkanie, może trochę niefunkcjonalne i źle urządzone, ale on dobrze się w nim czuje i dotychczas wszystkim wokoło wydawało się, że jest zadowolony ze swojego życia, że ma to, czego oczekuje. I on sam już też prawie w to uwierzył, dopóki nie poznał Ani. Wtedy dopiero zrozumiał, że to, co było do tej pory stanowiło tylko namiastkę prawdziwego szczęścia i zadowolenia. Weźmy np. Jacka, jego kolegę jeszcze z podstawówki. Dotychczas zawsze w piątek umawiali się na piwo i bilard, stało się to właściwie regułą. Za to teraz jest…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%