Romans · 5 min czytania
Ona
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Była ładną dziewczyną o jasnych, lekko kręconych włosach. Wysoka i smukła zwracała uwagę swoją delikatnością. On, należący do szarej części społeczeństwa nie mógł uwierzyć, że żywa istota może tak zachwycać. Każdy jej krok obok niego był niczym lekki powiew letniego wiatru, który chłodzi w upalne dni przynosząc ulgę. Czuł się dobrze w jej towarzystwie, choć tak naprawdę jej nie znał. Za „bycie w jej towarzystwie” uważał każdą sekundę, kiedy ją tylko zobaczył. Zachwycał się każdym jej gestem, każdym wydanym dźwiękiem, każdym śladzie pozostawionym po sobie. Coś się z nim działo nie tak. Przynajmniej on sam tak myślał, gdyż jeszcze nigdy w życiu nikt nie zwrócił tak jego uwagi. Zazwyczaj siedział z nosem w albumach i książkach, oglądając dzieła najsłynniejszych artystów. Kochał sztukę i nie widział świata poza nią. A teraz... Teraz coś było nie tak. Nagle w mglistym życiu pojawił się promyczek, który wytrącał go z równowagi. Ta dziewczyna... Kim ona jest? Zaczął ją obserwować. Sprawiało mu to przyjemność. Kiedy była okazja, że i ona na niego spojrzy, odwracał głowę. Przecież kiedy zauważy, że jest obserwowana ucieknie, albo się schowa. Spłoszy się niczym mały wróbelek a tego przecież nie chce. Zresztą może zamiast się spłoszyć podejdzie do niego a wtedy, co zrobi? Co powie? Że lubi na nią patrzeć? Przecież go wyśmieje, albo, co gorsza zdenerwuje się a wtedy nie będzie miał, na co patrzeć. Obrazy? Rzeźby? Nie, teraz chce patrzeć tylko na nią. To ona jest sensem jego życia. Pewnego razu zobaczył jej zdjęcie w gazecie... W pierwszym momencie ogromne zdumienie, jednak dzięki temu dowiedział się czegoś więcej. Ona tańczyła. Tańczyła w balecie i była całkiem dobrą tancerką. Ba! Była rewelacyjna, bo przecież nie o każdym piszą w gazetach takie superlatywy. Wielka radość, jednak za chwilę smutek... Co z tego, że wie o niej więcej, że ma jej zdjęcie? Przecież teraz każdy będzie mógł się na nią patrzeć. W swej ogromnej złości i zazdrości postanowił sobie, że nie będzie się już zajmował żywymi istotami. Zmarnował tyle czasu a mógł…