Inne · 3 min czytania
Ona
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dzisiaj doszedłem do tarasu widokowego, skąd można dojrzeć skrawek plaży na tle szarego nieba. Blade promienie słońca próbowały przedrzeć się przez ową szarość jakby chciały dać mi choć cień nadziei, że to co się wydarzyło jest tylko koszmarnym snem. W głowie miałem wspomnienie wczorajszego wieczoru i trzy słowa, które diametralnie zmieniły moje dotychczasowe życie. Czułem, że straciłem coś bardzo ważnego i wiedziałem- teraz już na pewno- jak bardzo była dla mnie ważna. Pamiętam, gdy widziałem ją po raz ostatni. Jej błękitno-zielone oczy promieniały blaskiem, który napawał mnie radością. Jej uśmiech sprawiał, że i ja się uśmiechałem-zupełnie bezwarunkowo. Jej obecność pozwalała mi być takim jakim jestem naprawdę, czułem, że przed nią nie muszę niczego udawać…Mimo to szukałem cały czas czegoś innego, wszystko było ważniejsze od tego uczucia, którego wtedy nie byłem pewien. Teraz czuję to bardziej niż kiedykolwiek. Chciałbym móc znów dotknąć jej twarzy i wyszeptać tak jak kiedyś jak bardzo jestem szczęśliwy. Szum morza wyrwał…