Erotyka · 3 min czytania
Ona
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-Spójrz na moje usta. Wielkie, nabrzmiałe. Czerwone jak krew. Zobacz szyję. Długą. Delikatną. Widzisz piersi? Duże, jędrne jak nigdy. Chyba tylko dziś, dla ciebie… Żebyś mógł je takimi narysować.
Uśmiechnął się delikatnie. Zgarnął długie blond włosy za ucho i spojrzał na kartkę. „Jaka ona piękna” – myślał
- Rysuj, rysuj mnie – Z ogromną pewnością siebie uniosła podbródek, tak jakby chciała powiedzieć, że w tej chwili i tym miejscu świat należy do niej. Wyprostowała się nienaturalnie. Wydawało się, że brązowe sutki zrobią dziurę w delikatnym materiale sukienki. Jej poza była teatralna, sztuczna. A jednak ani ona ani on zdawali się tego nie widzieć. – Chcę być twoją muzą. Dotknij mnie. Dotknij końcem twojego ołówka i przenieś na papier. Niech będę ideałem, wytworem twojego wzroku.
Szybkim ruchem przyciągnął głowę mocno do swojej piersi. Nie chciał żeby widziała, że się zaczerwienił. „Jesteś taka piękna”.
Była zalotna, flirtująca, wulgarna. Kiedy tak stała prawą ręką oparta o tafle lustra wiedział, że ona wie. Należę do niej.
„Po co ja się na