Komedia · 2 min czytania
Ona
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Była wielka. Wielka i wspaniała. Tak wielkiej nie widziałem chyba nigdy, choć przecleż było ich tak wiele. I była moja, absolutnie i jednoznacznie moja. Narodziła się w moim wnętrzu, w najgłębszych, niezbadanych czeluściach mojej osoby i natychmiast zaczęła swą wędrówkę. Przechodziła przez tajemne obszary, których nikt nigdy nie widział. Rosła, dojrzewała i posuwała się wciąż naprzód, spokojnie, bez pośpiechu, ze świadomością, że stanowi część czegoś wielkiego, niepojętego dla niej. Jej czas nadszedł właśnie teraz, albowiem…