Inne · 4 min czytania
Ona i on
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ona i on.Siedzą na ławce. Patrzą sobie w oczy. On delikatnie gładzi jej udo. Ich spojrzenia są ogniste, pełne namiętności.Szepczą sobie coś do ucha, ale tego nie słyszę. Siedzę naprzeciw nich, dwie alejki dalej.Trzymają się z ręce. Widać,że się kochają. Obserwuję ich, lecz sama dokładnie nie wiem, dlaczego to robię.W parku kręci się wiele par, ale mój wzrok zatrzymał się właśnie na ich sylwetkach.Może dlatego, że sama nie przeżyłam jeszcze takiej miłości.Może dlatego, że czuję się nispełniona, a może robię to poprostu z czystej zazdrości.Dlaczego oni? Co mają takiego w sobie-nie wiem. Aksamitne niebo powoli pokrywa się chmurami. Ognista kula skryła się już za puszystym obłokiem. Wyglądało to jakby coś wisiało w powietrzu. Nagle piękny poranek, zamienił się w ponure popołudnie. Niespodziewanie ona wstaje. Macha rękami i krzyczy. Nie słyszę jednak dokładnie słów. Między zakochanymi dochodzi do awantury. Nie trzymają się już jednak za ręce. Ich spojrzenia już nie są tak namiętne. On również podnosi się z ławki.Nagle gwałtownym ruchem ręki zdesperowana dziewczyna uderza go w twarz. Robi to jednak z taką złością, że on aż odskakuje. Ona odwraca się na pięcie i ucieka. Z jej oczu płyną łzy. Biegnie przed siebie przez środek parku. Ludzie ogladają się za nią.Mimo wszystko on nie próbuje jej gonić.Siada z powrotem na drewnianych deskach i łapie się za policzek. Duma chwilę,po czym wstaje i odchodzi w przeciwnym kierunku niż jego, jeżeli można tak to jeszcze nazwać ukochana. Co się mogło stać? Dlaczego to wszystko tak się skończyło? Nie mam pojęcia. Mogę się tylko domyślać. Tylko to…