Kryminał · 5 min czytania
Operacja "Upiór"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
Teatrzyk "SMUTNY KSIĘŻYC" ma zaszczyt przedstawić supertajną historię wywiadowczą pt.: "Operacja >Upiór<"
występują:
00666 - tajny agent Szef - tajny szef tajnego agenta Fiu - tajny pracownik tajnego laboratorium Panna Cashpenny - tajna sekretarka i inni
Niezbyt duży, ale elegancko urządzony gabinet Szefa. Przy dużym biurku siedzi Szef, 0066 siedzi na krześle naprzeciwko.
00666: Więc mam wyruszyć natychmiast? Trochę mi to nie na rękę; mam wieczorem ważne spotkanie w interesach.
Szef: (ironicznie) Jasne, w interesach. Znamy twoje interesy. (podnosi słuchawkę telefonu) Panno Cashpenny, proszę przynieść materiały dla 00666.
Wchodzi panna Cashpenny. Uśmiecha się do 00666 i podaje mu teczkę. 00666 puszcza do niej oko. Cashpenny wychodzi.
Część 22 / 3
00666: (przegląda teczkę) Goldbrain... Prawdopodobnie mózg organizacji "Upiór"... Nie słyszałem nigdy o tej organizacji.
Szef: Bo ona jest bardzo tajna. Tak bardzo, że nigdy nie udało się nam zaobserwować żadnych jej działań. Dlatego właśnie ty musisz zająć się tą sprawą. Jesteś przecież najlepszy.
00666: (uśmiecha się skromnie)
Szef: W teczce masz zdjęcie Goldbraina, adres jego zamku w Alpach, bilet do Szwajcarii i pieniądze. Zgłoś się do Fiu po ekwipunek i w drogę.
00666: Ale... tu są dwa bilety...
Szef: A tak, Cashpenny leci z tobą.
00666: Aaaa.. ooo... (podnosi z podłogi swoją szczękę)
Część 33 / 3
***
Laboratorium Fiu. W kątach kilka manekinów, na ścianach tarcze. Kilka stołów zawalonych różnymi dziwnymi przedmiotami, przy największym stole stoi Fiu, obok niego 00666 i Cashpenny.
Fiu: (zaaferowany) A, to znowu ty. Wiem, wiem, mam ci dać sprzęt na nową misję. Ech. Znowu wszystko poniszczysz.
00666: (zmieszany) No wiesz, Fiu... przecież nie robię tego specjalnie tobie na złość. Zresztą nie wszystko się niszczy. Pamiętasz papierosy strzelające zatrutymi strzałkami? Prawie wszystkie ci oddałem. A peruka-antena satelitarna? Tylko trochę wystrzępiona na brzegu i to tylko z jednej strony. A...
Fiu: (zniecierpliwiony) No dobrze, już dobrze... nie będę się z tobą spierał... nie mam dla ciebie całego dnia. Masz tu walizkę, sam się zorientujesz, jak to wykorzystać, ja nie mam czasu na wyjaśnienia..
Cashpenny: (zawiedziona) A dla mnie nic pan nie ma?
Fiu: (zdumiony) Dla pani? A po co? W sekretariacie moje…