Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 3 min czytania

OPIEKUN

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Państwo bezprawia jest opiekunem wątpliwym Ma wygląd sprawiedliwości w zwierciadle krzywym Wstaje bardzo wcześnie, nie chodzi spać nigdy Nie daje narodowi odpocząć od wyrządzanej mu krzywdy Na ulicy zamieszki, wybuchy, krzyki, wystrzały Wśród tego obrazka, gdzie rzeki cierpienia wylały Gromadka małych i przerażonych dzieci stoi Opiekun dał im mundurki, lecz żadnej nie dał zbroi Więc stoją i patrzą na wzburzony tłum Proszący o prawdę, co nie wierzy w wiarygodność sum W odpowiedzi na krzywdy walczą przemocą Ucisza ich policja, których moralność oczy Opiekuna mącą Wtem jeden buntownik chwyta broń w swoje ręce On nie chce dać skrzywdzić się Opiekunowi więcej Wzburzony złych czasów stanem wybiega na ulicę Chce ranić policjanta –jedno z dzieci traci życie Zebrał się nad ciałem chłopca młodziudkich ludzi krąg Żadne z nich już nie uściśnie jego martwych rąk Matka nie spierze z mundurka złośliwych plam krwi Bo na nic pozór ładu, gdy do szczęścia zamykają się drzwi Wtem jedna policjantka od reszty policjantów odstaje Chce pomóc nauczycielce odciągnąć dzieci jak najdalej Bo nie dla ich oczu martwa, zastygła w cierpieniu…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%