Inne · 1 min czytania
Oplotłeś jej...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zabijasz miłość! Niewdzięczniku... Już nie pamiętasz jak szlochałeś, rozmawiając z Bogiem? Jak prosiłeś o tę Jedyną?
Wyszła, więc z mroku, w blask księżyca przyozdobiona. Nie szlachetna panna, nie cnotliwa dziewka. Usta szeroko z zachwytu otwierałeś na widok jej grzesznego ciała! Swoją urodą, wdziękiem tak ciebie onieśmielała. I wziąłeś ją i zdobywałeś.
Oplotłeś jej umysł pięknymi słowami, Oplotłeś jej ciało czułym dotykiem,