Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 5 min czytania

Opowiadania Fantasy - Róża cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Elena z krzykiem na ustach biegła w jego stronę. Na tle płomieni niezgrabna jej sylwetka czerniła się wyraźną kreską. Długa szata krępująca ruchy targała się za nią o krok przed ogniem przenikliwie krwistym. Wiatr dął strasznie, uderzał w twarz Eleny zamykając jej oczy i zatrzymując krzyk. Włosy pokryte gdzieniegdzie czernią, splątane ze sobą, sztywno opierały się na ramionach. Nie falowały już finezyjnie, nie kręciły się, nie złociły się i nie emanowały uczuciem. Oczy otwierane raz po raz z trudem walczące z wiatrem straciły głębię, były płytkie, puste, bez wyrazu. Płomień zbliżał się, szedł za nią krok w krok obracając w pył piękny las, który niegdyś wieczorami chował w kieszeni słońce. Drogę przecinał płytki strumyk. Elana nie zatrzymywała się, biegła... - Zatrzymaj się! Biegła - Zatrzymaj się, mówię ci! Zatrzymaj się! Biegła - Nie przejdziesz – Wbiła stopę w wody strumienia, zatrzymała się. Wiatr zadął jeszcze silniej, chłodniej. Płomienie zachwiały się, cofnęły kilka kroków. Strumyk zastygł w mrozie, więżąc nieopatrznie postawioną stopę. Krzyk Eleny rozdarł powietrze...

***

...powietrze zasyfiałej oberży uderzyło nozdrza Vaslava gdy tylko odwrócił twarz od okna. Tłum spoconych, tłustych obwiesiów aż huczał. Chłopi olbrzymimi łapskami rąbali w blaty stołów popuszczając ze śmiechu co nieco w portki, co chwilę uzupełniając stracone płyny piwem. Po ladzie spacerował jakiś chudzielec w zielonym kubraku i przedziwnym kapeluszu na głowie, parodiując króla Kasmiera. Vaslav nie miał pojęcia skąd taki wsiór mógł wiedzieć jak porusza się, mówi czy gestykuluje król, którego sam Vaslav nigdy na oczy nie ujrzał, choć w stolicy mieszkał odkąd pamięta. Nie miał też pojęcia z czego śmieją się wieśniacy. Na blat wskoczyła jakaś skąpo odziana dziewoja. Co bliżej siedzący wieśniacy wychylali głowy by zajrzeć pod krótką sukienkę owej panny. Jeden z odważnych wychylił głowę za bardzo... Dostał w twarz...

***

Policzek poczerwieniał. Oczy, zamknięte, zaciśnięte mocno, nabrzmiałe łzami. Wargi zagryzione. - Po tym wszystkim co dla ciebie zrobiłam... – oczy jej płonęły wściekłością – Po tym wszystkim... Vaslav podniósł głowę wykrzywioną od uderzenia.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%